Mogherini przestraszyła się ajatollahów. Nie przyjedzie na konferencję do Warszawy

fot. Twitter

Szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini nie weźmie udziału w zaplanowanej na luty konferencji bliskowschodniej w Warszawie z uwagi na inną, zaplanowaną podróż – przekazał dziennikarzom w Brukseli wysoki rangą urzędnik unijny.

Był on pytany w czwartek w Brukseli o ewentualny udział Mogherini w konferencji w Warszawie.

„Szefowa unijnej dyplomaci nie weźmie udziału (w konferencji w Warszawie), ponieważ w tym czasie ma inne potwierdzone plany podróży” – powiedział urzędnik.

Dodał, że w sprawie konferencji jest ciągle sporo niepewności co do udziału „wielu inny państw członkowskich na poziomie ministerialnym”. „Czy będzie to poziom ministerialny, czy nie? Ta kwestia jest ciągle otwarta” – wskazał.

W piątek amerykański Departament Stanu i polskie MSZ poinformowały, że w dniach 13-14 lutego w Warszawie odbędzie się konferencja ministerialna w sprawie budowania pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Wcześniej konferencję zapowiedział w rozmowie ze stacją Fox News sekretarz stanu Mike Pompeo, który mówił, że szczególna uwaga poświęcona zostanie wpływom Iranu w regionie Bliskiego Wschodu.

Takie stanowisko unijnej dyplomacji wskazuje, że prawdopodobnie na konferencji nie pojawią się także ministrowie spraw zagranicznych Francji i Niemiec, a także kilku innych unijnych krajów.

Wiceminister Spraw Zagranicznych, Maciej Lang, poinformował dziś w Sejmie, że na konferencję zaproszono przedstawicieli ponad 70 państw, w tym: członkowskich UE, Rosji i Chin, a także reprezentantów NATO i ONZ.

Do udziału nie zaproszono przedstawicieli Iranu. Lang odpowiedział, że trudno sobie wyobrazić taki krok przy obecnym stanie stosunków tego kraju z USA, które są współorganizatorem konferencji.

Ambasador Iranu, Masud Edrisi Kermanszahi, powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że organizacja tego wydarzenia rujnuje wzajemne stosunki miedzy naszymi krajami. Dodał też, że Polska rzuca na szalę 540 lat przyjaznych relacji z Iranem.

Źródło: PAP/Rzeczpospolita/nczas