Seksafera Niesiołowskiego. Postkomunista Kalisz będzie bronił „Jurnego Stefana”

Stefan Niesiołowski i Ryszard Kalisz/ fot.: PAP
Stefan Niesiołowski i Ryszard Kalisz. / foto: PAP

Ryszard Kalisz przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi wycofał się z polityki. Trzeba zauważyć, że niezbyt daleko. Zapowiedział, że będzie obrońcą Stefana Niesiołowskiego w głośnej sprawie o korupcję, noszącej znamiona seks-afery.

Gdy w 2015 roku, wówczas poseł Ryszard Kalisz zrezygnował ze startu w wyborach parlamentarnych, jego deklarowanym celem było wycofanie się z polityki na rzecz poświęcenia się pracy adwokata w swojej kancelarii.

W ostatnim czasie doszło jednak do zbliżenia między oboma obszarami zainteresowań byłego szefa MSWiA w sposób, który wytworzył dla mecenasa niszę doskonale doń pasującą.

Chodzi oczywiście o polityczno-medialno-kryminalną burzę wokół posła Stefana Niesiołowskiego. W rozmowie z TVN, adwokat powiedział:

To jest metoda prokuratury pod kierunkiem pana prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, że ani osoba, o której się tak mówi i o której został wypuszczony na oficjalnej stronie Prokuratury Generalnej oficjalny komunikat, ani jego obrońca nie zostali formalnie powiadomieni. Stefan Niesiołowski żyje w swojego rodzaju matni, nie zna ani zarzutów, ani wniosku o uchylenie immunitetu. Tym samym prokuratura narusza prawa człowieka, konstytucję, prawo do obrony. To jest w ogóle skandaliczne.

Tymczasem w całej aferze, oprócz przykrości jakie prokuratura wyrządziła posłowi, tymczasowo aresztowani zostali dwaj zamieszani w sprawę biznesmeni: Bogdan W. i Wojciech K. Trzeci, Krzysztof K. został objęty policyjnym dozorem i zakazem opuszczania kraju.

Źródło: Gazeta.pl

Comments are closed.