Są oficjalne wyniki wyborów w Gdańsku! Dobry wynik Grzegorza Brauna, ale „układ gdański” trzyma się mocno

Grzegorz Braun oraz Aleksandra Dulkiewicz. / foto: YouTube/dulkiewicz.pl
Grzegorz Braun oraz Aleksandra Dulkiewicz. / foto: YouTube/dulkiewicz.pl

Są już znane oficjalne wyniki wyborów w Gdańsku. Prezydentem została Aleksandra Dulkiewicz. Grzegorz Braun zdobył prawie 12 proc. głosów.

Już oficjalnie frekwencja w wyborach Prezydenta @gdansk 48,67%. Aleksandra Dulkiewicz 82,22 %, Grzegorz Braun 11,86 %, Marek Skiba 5,92 %. Głosowało 170 028 gdańszczanek i gdańszczan – napisała na Twitterze Magdalena Skorupka-Kaczmarek.

Przy tak dużej frekwencji wynik Grzegorza Brauna, człowieka całkowicie spoza układów lokalnych i ogólnokrajowych, to dobry prognostyk w zbliżających się wyborach do parlamentu Europejskiego.

Konfederacja Korwin, Braun, Liroy, Godek i Narodowcy może liczyć na co najmniej kilkanaście procent, a może nawet ponad 20.

Konfederacja KORWiN, Liroy, Braun oraz Narodowcy. / foto: Facebook

Źródło: twitter.com

60 KOMENTARZE

  1. Przed wyborami myślałem sobie, że jak Braun zdobędzie ponad 10%, to będzie to naprawdę dobry wynik, ale…. spodziewałem się niższej frekwencji. Przy tak wysokiej, bo prawie 49%-owej frekwencji, to jest więcej niż dobry wynik (i to niepodważalny dowód, że możliwy jest przepływ elektoratów – z PiS-u do Konfederacji).

    To swoją drogą pokazało coś, co dla mnie jest oczywiste, ale mam wrażenie, że nie dla każdego, tj. ludzie nie chcą postaci skrajnych i radykalnym językiem nie da się przekonać zbyt wielu ludzi, no chyba, że w sytuacji kryzysowej. Z tym, że to, co dzisiaj jest skrajne, nie musi być skrajne jutro… jeszcze kilkanaście lat temu tak traktowano środowisko LGBT, a dziś nie dość, że oni są traktowani normalnie (jedni mają taką „orientację”, a inni taką…), to jeszcze mogą liczyć na kilkanaście procent poparcia. Niemniej to był proces – ludzie musieli się z tym oswoić, a to znaczy, że poza tym, o czym wyżej napisałem (nie da się przekonać większości do radykalnej zmiany), to potrzebna jest metodyczna promocja danych poglądów, i w dużej mierze w „miększej” wersji. Braun czy narodowcy póki co potrzebują PiS-u, bo to jest właśnie taka „miękka prawica”, która oswaja Polaków z prawicowymi poglądami. Peowiec nie stanie się od razu braunowcem, ale może się stać pisowcem (gdy rozczaruje go PO), a dopiero potem braunowcem czy narodowcem (gdy rozczaruje go PiS). Swoja drogą znaczenie ma też język, jakim posługuje się kandydat, na co najlepszym dowodem jest wynik Skiby. Skiba to człowiek o właściwie identycznych poglądach jak Braun, ale posługujący się łagodniejszym językiem, i proszę zauważyć, że przekonał prawie 6% wyborców. To bardzo dużo, bo… kto o nim słyszał przed wyborami? To tyle, jeśli chodzi o moją refleksję. Mam nadzieję, że ten wynik pomoże Konfederacji w wyborach do PE i pozdrawiam!

  2. Gdańszczanie to MENTALNIE ZAINFEKOWANY LUD folksdojczy, popierający akty strzeliste Adamowiczów i świty wobec Niemców, zwłaszcza SS-manów oraz ROKOKO ZŁODZIRJSTWA Adamowicza

    • Gdańsk to istny lemingrad zaludniony przez chłopków z okolicznych wsi, gotowych zeżreć nawet własne gówno żeby tylko nie wydało się, że nie są miastowi.

  3. MYLISZ SIĘ w kwestii Skiby. Skiba jako Skiba dostał ok. 0,1%. Resztą zdobył dla niego PiS, który poparł właśnie Skibę. A cel tego poparcia był prosty: gdyby nie przeniesienie głosów z Brauna na Skibę oraz gdyby nie oczywiste fałszerstwa wyborcze i utrudnienia w trakcie kampanii, to Braun mógłby spokojnie uzyskać 30-40%. Nadal by nie wygrał, ale taki wynik byłby gigantycznym wstrząsem tektonicznym dla polskiej sceny politycznej. Próbowano więc ZNEUTRALIZOWAĆ „efekt Brauna”, który będzie oddziaływał na wybory do PE i do Sejmu.

Comments are closed.