Szokujące stwierdzenie w podręczniku do chemii. Zachwala dopalacze i już od lat jest w obiegu

Dopalacze. Foto: PAP/Rafał Guz

W podręczniku do chemii dla szkół ponadgimnazjalnych znalazł się szokujący fragment na temat dopalaczy. W książce Joanny Meszko „Ciekawi świata” wydawnictwa Operon sprzed siedmiu lat można przeczytać, że dopalacze „to substancje pozwalające wydajniej się uczyć”. MEN domaga się zmian w treści podręcznika.

Fragment ten umieszczono w części poświęconej wpływowi chemii na zdrowie człowieka. Autorka w rozdziale poświęconym wybranym substancjom chemicznym i ich działaniu opisała różne związki, znajdujące się m.in. w papierosach, czy produktach chemii gospodarczej.

Fragment o dopalaczach można znaleźć w podsumowaniu rozdziału. Joanna Meszko stwierdziła, że są to „substancje pozwalające wydajniej się uczyć”.

„Często zawierają wiele niebezpiecznych związków chemicznych mogących uzależniać lub powodować poważne problemy zdrowotne” – dodała w kolejnym zdaniu.

Rzecznik wydawnictwa Operon po interwencji RMF FM zapowiedziała, że opis dopalaczy jest niewłaściwy. Jak mówiła, wydawnictwo szybko zareaguje i przedstawi swoje stanowisko. Jak podaje radio, od poniedziałku nie można jednak się z nią skontaktować.

Jest za to reakcja Ministerstwa Edukacji Narodowej, które przez swoje Biuro Prasowe zapowiedziało, że zwróci się do rzeczoznawców, którzy siedem lat temu sprawdzali ten podręcznik, o ponowne jego zweryfikowanie.

„Podstawą dla Ministra Edukacji Narodowej do dopuszczenia tego podręcznika do użytku szkolnego były pozytywne opinie rzeczoznawców (podręcznik otrzymał pozytywne opinie merytoryczno-dydaktyczne dr Mirosławy Jurak, rekomendowanej przez Uniwersytet Jagielloński, mgr. Zbigniewa Piotra Rawluka, rekomendowanego przez Uniwersytet Opolski oraz pozytywną opinię językową dr. Dariusza Dziurzyńskiego, rekomendowanego przez Uniwersytet Warszawski), którzy ocenili, że podręcznik jest poprawny pod względem merytorycznym, dydaktycznym, wychowawczym i językowym, w tym uwzględnia aktualny stan wiedzy naukowej” – poinformował resort.

Jednak książka jeszcze w kolejnym roku szkolnym będzie mogła być wykorzystywana w pierwszych klasach dotychczasowych trzyletnich liceów i czteroletnich techników.

Dopalacze to są narkotyki. Ich nawet jednorazowe spożycie może spowodować uzależnienie i poważne konsekwencje zdrowotne ze zgonem włącznie. Wydawnictwo powinno wydać erratę albo wycofać książkę – podkreślił w rozmowie z RMF FM Marek Posobkiewicz, Główny Inspektor Sanitarny MSWiA i jeden z liderów walki z dopalaczami.

Źródło: rmf24.pl

11 KOMENTARZE

  1. „MEN domaga się zmian w treści podręcznika.”

    Jednocześnie rozważa możliwość demoralizacji dzieci przez lewackie watahy pedofilów z LGBTNSDAP promowanych przez POstkomunistów.

  2. Podręczniki do Chemii obecnie to tragedia, poziom spada z roku na rok. Dawałem korepetycje i widzę jak ubywa materiału do matury. Ogłupia się dzieciaki obniżając poprzeczkę.

  3. No po hexenie, mefedronie albo 4MMC to sie bardzo dobrze uczy, maja racje w tym podreczniku.

  4. Szokujące to jest zachwalanie pedofilii przez Korwina-Mikke.

  5. Co ma szkoła robić, przekazywać wiedzę, czy indoktrynować? Bo jeśli przekazywać wiedzę, to podręcznik nie kłamie. Substancje określane jako nootropy poprawiają wydolność umysłową. I o tym podręcznik mówi. Mają skutki uboczne, i o tym Autorka podręcznika też napisała. Nadal mam na półce pomarańczowy podręcznik preparatyki organicznej Binieckiego, w którym jest opis syntezy amfetaminy. Co, ocenzurować?

    Jeśli coś mnie tu szokuje, to pęd stada do cenzurowania wiedzy w imię ideologii i stadnego „porządku społęcznego”. Mli, mli, bydło, k…wa mać!

  6. „– Dopalacze to są narkotyki. Ich nawet jednorazowe spożycie może spowodować uzależnienie i poważne konsekwencje zdrowotne ze zgonem włącznie. Wydawnictwo powinno wydać erratę albo wycofać książkę – podkreślił w rozmowie z RMF FM Marek Posobkiewicz, Główny Inspektor Sanitarny MSWiA”

    Dziękując panu Posobkiewiczowi za troskę odwzajemniam się: otyłość to generalnie skutek uzależnienia od jedzenia (wyzwalanie dopaminy) i powoduje poważne konsekwencje zdrowotne ze zgonem włącznie. Tak, wyguglałem sobie waszego „eksperta”.

  7. Wszyscy na medycynie i weterynarii to wiedzą i nie są zszokowani tylko łykają całę opakowania kropelek i syropków aby przejść przez egzaminy.

  8. Nie ma w tym nic szokującego, definicja jest w pełni poprawna – takie było właśnie znaczenie tego terminu, zanim media pdchwyciły nazwę „dopalacze” i nadały jej własny, szerszy i bardziej mętny sens.

Comments are closed.