Istny PRL na Uniwersytecie Warszawskim. Lewak napisał donos na studenta i pochwalił się tym publicznie. Internauci bezlitośni

Uniwersytet Warszawski, brama wjazdowa, Krakowskie Przedmieście PAP/Jerzy Ochoński
Uniwersytet Warszawski, brama wjazdowa, Krakowskie Przedmieście PAP/Jerzy Ochoński

Co zrobić, by zdobyć popularność na pełnej lewactwa uczelni? Napisać donos, jak w „starym, dobrym” PRL-u. Tak postąpił Jakub Pietrzak, członek Parlamentu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego (UW), który publicznie chwali się donosem na innego studenta, Konrada Smuniewskiego.

Zgodnie z zapowiedzią, po wielu konsultacjach, podjąłem decyzję o skorzystaniu z przepisów obowiązujących na uniwersytecie. Nie ma i nigdy więcej nie będzie zgody na ksenofobię, homofobię, antysemityzm i rasizm. Faszystowscy studenci stają się coraz bardziej widoczni i zagrażają bezpieczeństwu wspólnoty akademickiej, dlatego nie powinno być dla nich dłużej miejsca na uniwersytecie – napisał na Facebooku Jakub Pietrzak, członek Parlamentu Studentów UW.

Swoje antynaukowe hasła mogą wygłaszać na prywatnych imprezach w lasach i piwnicach, ale już nigdy więcej w przestrzeni publicznej. Obiecuję zrobić wszystko, żeby uniwersytet pozostał miejscem bezpiecznym i wolnym od akcji skrajnej prawicy – przekonuje.

Jak się okazuje, chodzi o Konrada Smuniewskiego, który jest również dziennikarzem Mediów Narodowych. Zaś „propagowanie neofaszyzmu, rasizmu, antysemityzmu, homofobii i antynauki” polegało na tym, że… wziął udział w manifestacji antymarksistowskiej.

Kolejny dzień, kolejny donos – mam przyjemność być bohaterem koszmarów sennych tęczowego towarzystwa. Więcej „fobii” mi tu przypisano niż mają w sobie chemii „zupki chińskie” – zauważa Smuniewski.

Manifestacja, w której brałem udział miała charakter antymarksistowski – przeciwko więc byli marksiści i wszelkiego rodzaju zwolennicy komuny czy innych zbrodniczych ideologii. Należy rzeczy nazywać po imieniu. Prawda nie leży po środku, tylko leży tam gdzie leży! Najwidoczniej komuś to przeszkadza – podkreśla.

Komentujący również wyśmiali ten donos zawierający mnóstwo „zbrodni studenta”. – Ten donos zawiera rażące przemilczenia – nie zawiera głównych przewinień Konrada S. do których niewątpliwie należą: – zasztyletowanie Juliusza Cezara -zatrucie wody w akweduktach w Rzymie za czasów Nerona -wywołanie epidemii Dżumy w Europie w XIV w. – Zabójstwo arcyksięcia Ferdynanda w Sarajewie – Zastrzelenie prezydenta Kennedyego w Dallas – rozsypywanie stonki ziemniaczanej, zwanej także żukiem Kolorado na plaży w Świnoujściu. Dopiero w świetle powyższych zbrodni możemy przekonać się o wadze czynów Konrada S. – ironizuje Michał Maliński w komentarzu.

Antifa nawet kogoś podp*****lić dobrze nie potrafi – zwraca uwagę Paweł Lizoń.

Źródło: facebook.com/nczas.com