Z drogi dzieci, pan minister leci! Brudziński na obchody Dnia Strażaka lata helikopterem! Ląduje na boisku przerywając dzieciom mecz piłki nożnej

Śmigłowiec AW101 Fot. PAP
Śmigłowiec AW101 Fot. PAP

Zarówno za rządów PO, jak i teraz za rządów PiS-u, żywo dyskutuje się o tym, czy politycy nie nadużywają rządowych środków transportu. Gdy Radosław Sikorski wysłał funkcjonariuszy BOR po pizzę, wywołało to skandal. Teraz Joachim Brudziński postanowił wyprawić się na obchody Dnia Strażaka… helikopterem.

Jeśli już ważny polski polityk zaszczyca swoją obecnością taką uroczystość jak obchody Dnia Strażaka, to czym powinien przyjechać? Pociągiem? Autobusem? Tego raczej nie powinniśmy wymagać – mogłoby to uwłaczać randze pana Brudzińskiego. Minister musiał jednak stwierdzić, że jazda z rządowym kierowcą jest zbyt niebezpieczna (w końcu mają oni tendencję do wywoływania kolizji). Na Dzień Strażaka do Choszczna wybrał się więc… policyjnym helikopterem.

Z drogi dzieci, pan minister leci

Helikopter mógł co prawda wylądować w kilku sprawdzonych lokalizacjach, na lądowisko wybrano jednak boisko do piłki nożnej. Całe szczęście, że trenera dziecięcej reprezentacji poinformowano o przylocie rządowego oficjela na całe ,,kilka minut” przed rozpoczęciem rozgrywek czternastolatków.

Komentarze polityków opozycji

Totalna opozycja z KE, zapominając o własnych przewinieniach, żywo komentuje całe zajście na twitterze:

Minister próbuje się bronić

Joachim Brudziński również wydał oświadczenie na swoim twitterze.

Ministrowi nie przyszło jednak do głowy aby wytłumaczyć się z samego użycia helikoptera. Czy gdy następny razem zostanie zaproszony na obchody Dnia Policjanta, albo festiwal zorganizowany z okazji świniobicia w jakiej mniejszej miejscowości to na uroczystość wybierze się samolotem?

Źródło: Twitter