Fronda w formie. Cieszą się ze skandalicznego wyrzucenia Jacka Bartyzela ze studia TVP i nazywają go „klakierem Putina”

Fronda.pl wyzywa Jacka W. Bartyzela od
Fronda.pl wyzywa Jacka W. Bartyzela od "klakierów Putina"/fot. prnt scrn z fronda.pl

Skoro nie uszanowali Wojciecha Cejrowskiego, to i innych nie uszanują. Okazuje się, że skandal, który miał miejsce w TVP najwyraźniej wywołał entuzjazm w redakcji portalu fronda.pl.

Jak wiadomo, Jacek Władysław Bartyzel z Federacji dla Rzeczypospolitej, która należy do Konfederacji został wyrzucony ze studia TVP. Coraz głośniej mówi się też o odgórnej, nieoficjalnej dyrektywie szefów mediów rzekomo publicznych, by ze wszystkich sił cenzurować Konfederację.

Tymczasem portal fronda, który stylizuje się na katolicki, najwyraźniej cieszy się z cenzurowania prawicy w mediach opłacanych pod przymusem z pieniędzy wszystkich Polaków.

Wreszcie ktoś robi porządek! Jacek Bartyzel – „klakier Putina” wyrzucony ze studia – czytamy w tytule informacji na fronda.pl.

Podczas nagrania programu „Studio Polska” W TVP Info ze studia wyproszono Jacka W. Bartyzela, wiceprezesa Federacji dla Rzeczypospolitej, związanej z Konfederacją KORWiN Braun Liroy Narodowcy – pisze portal Fronda. Należy sprecyzować, że Jacek W. Bartyzel został wyprowadzony ze studia przez ochroniarzy.

To nie pierwszy taki odpał „portalu poświęconego” partii PiS. Wcześniej zaatakowali Konfederację oraz Wojciecha Cejrowskiego nazywając ugrupowanie oraz podróżnika „agentem wpływu Moskwy”. – Wojciech Cejrowski ogłosił, że w wyborach parlamentarnych głosowałby dziś na Konfederację. Moskiewska agentura wpływu występuje już z otwartą przyłbicą – czytaliśmy w tekście poświęconemu poparciu przez Wojciecha Cejrowskiego idei głoszonych przez Konfederację.

A więc Wojciech Cejrowski objawił nam się już całkiem otwarcie jako agent wpływu Moskwy. Bo jeżeli „Konfederacja” cokolwiek gwarantuje, to jedynie politykę Kremla. Tylko czekać, jak publicznie wystąpi nie boso, a… w onucach – przekonywał portal.

Źródło: fronda.pl