Pomimo relatywizacji sprawy ze strony „postępowych katolików”, większość Polaków uważa „tęczową aureolę” za profanację

Plakaty profanacyjne z Płocka Fot. Twitter (Kaja Godek)
Plakaty profanacyjne z Płocka Fot. Twitter (Kaja Godek)

Okazuje się, że pomimo różnych głupot ze strony niektórych polityków, celebrytów i „postępowców” np. z „Więzi”, większość Polaków ma zdrowe poczucie sensu i wartości i jest krytycznie nastawione do przedstawiania wizerunku Matki Boskiej z tęczową aureolą.

53 proc. badanych w sondażu panelu Ariadna dla Wirtualnej Polski uważa, że po prostu doszło do profanacji. O samej „akcji” Elżbiety Podleśnej słyszało 69 proc. badanych, z których aż 51 proc. ma negatywny stosunek do przerobienia obrazu (32 proc. zdecydowanie negatywny, 19 proc. raczej negatywny).

Badanie pokazało też, że aż 53 proc. uczestników uważa, że doszło do profanacji wizerunku Matki Boskiej, a 46 proc. ankietowanych uznało, że tęczowa aureola obraziła ich uczucia religijne.

Polacy zachowują rozsądek, ale widać postępującą demolkę tradycyjnych wartości. Do zamieszania przyczynia się i sam Kościół, który nie dał jednoznacznego odporu „tęczowej” agresji.

Były i środowiska, które deklarują swój katolicyzm, a wręcz zachwycały się „estetyką” pokolorowanej aureoli. Tymczasem dopinanie symboli sodomitów do aureoli, czyli symbolu świętości, to nie tylko profanacja, ale i bezpośredni atak na same podstawy katolicyzmu.

Z kolei „estetom” warto przypomnieć, że to także złamanie wszelkiego kanonu „pisania” ikon, więc i „grzech” nawet na płaszczyźnie kanonu piękna. Chociaż np. domorosłych „teologów” z Gazety nic nie uleczy:

Źródło: wp.pl