Kazimierz Marcinkiewicz zamiast płacić alimenty zajada się sushi! Ciekawe, co na to Isabel?

Kazimierz Marcinkiewicz i Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz. Foto: instagram/facebook
Kazimierz Marcinkiewicz i Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz. Foto: instagram/facebook

Kazimierz Marcinkiewicz od dawna jest gwiazdą internetu. Jego perypetiami związanymi z rozstaniem z Izabelą Olchowicz chcąc nie chcąc żyje niemal cała Polska. Okazuje się, że jeden z najsłynniejszych polskich alimenciarzy prowadzi wystawne życie, mimo że nie spłaca swoich zobowiązań.

– Dobra niedziela nie jest zła. Długi trening, najczęściej rodzinne sushi, basen, spacer i jakiś mecz w tv, później dobra książka. Tak spokojna niedziela różni się od szalonej przeważnie soboty – tak na swoim profilu na Instagramie napisał były premier.

Z całą pewnością nie jest to zgodne ze stylem życia typowego dłużnika alimentacyjnego. Przypomnijmy, że w przypadku „Kaza” zobowiązanie z tego tytułu opiewa już na kwotę ponad 100 tys. zł.

Co ciekawe, Marcinkiewicz niemal na każdym kroku powtarza, że zdrowy styl życia jest dla niego bardzo ważny. Jednakże zarówno treningi na basenie, jak i zestawy sushi, to niemały wydatek, szczególnie dla kogoś, kto ma poważne zobowiązania finansowe. Dla przypomnienia warto wspomnieć chociażby o tym, że komornik zajął jego mieszkanie na poczet egzekucji długów.

Na problem związany ze stylem życia Marcinkiewicza zwracała uwagę już wielokrotnie jego była żona, Izabela Olchowicz. Podkreślała ona, że jej były mąż lubi epatować wystawnym życiem – jeździ bowiem luksusowym samochodem, a także często odwiedza modne warszawskie restauracje.

Źródło: se.pl