Profesor Monika Płatek. / foto: Twitter
Profesor Monika Płatek. / foto: Twitter
REKLAMA

Robert Biedroń zapowiedział, że zrzeknie się mandatu do Europarlamentu przed jesiennymi wyborami. W kolejce po fuchę europosła Joannę Scheuring-Wielgus wyprzedziła prof. Monika Płatek.

W momencie, w którym lider Wiosny Robert Biedroń zrzeknie się mandatu w europarlamencie, będę gotowa objąć funkcję eurodeputowanej – powiedziała Monika Płatek, która uzyskała drugi po Biedroniu wynik wyborczy Wiosny w Warszawie.

REKLAMA

Robert Biedroń w niedzielnych wyborach wystartował z pierwszego miejsca w okręgu warszawskim. Jako jeden z trzech kandydatów Wiosny zdobył mandat do PE. Zapowiedział jednak, że zrzeknie się go przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi w Polsce, ponieważ chce pokierować kampanią wyborczą i stanąć na czele list do polskiego parlamentu.

Film dokumentalny o dramatycznych wydarzeniach w Jedwabnem

Na Biedronia zagłosowało 96 tys. wyborców z okręgu warszawskiego. Druga była prof. Monika Płatek – prawniczka, nauczycielka akademicka i przede wszystkim feministka. Zdobyła 20 tys. głosów.

Na miejsce w PE nie załapie się zatem nawet w drugim rzucie Joanna Scheuring-Wielgus, na którą swój głos oddało ok. 16,5 tys. wyborców.

Wyprzedzenie Joanny Scheuring-Wielgus sprawia, że to ja obejmuję mandat jeśli Robert Biedroń z niego zrezygnuje – podkreśliła w rozmowie z WP Płatek, która zasłynęła stwierdzeniem, że „w związkach jednopłciowych rodzi się więcej dzieci” niż w normalnych.

 

Źródła: wpolityce.pl/nczas.com

REKLAMA