Na świecie rośnie sceptycyzm wobec szczepionek. Wszystko przez brak zaufania do firm farmaceutycznych i rządów

Szczepienie małego dziecka/fot. ilustracyjne/fot. PAP/Grzegorz Michałowski
Szczepienie małego dziecka/fot. ilustracyjne/fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Mieszkańcy krajów najbardziej rozwiniętych są jednocześnie najbardziej sceptyczni wobec bezpieczeństwa i skuteczności szczepień. Najmniej ufają Francuzi.

The Wellcome Trust przeprowadził badania w 140 krajach świata dotyczące m.in postrzegania szczepionek. Objęto nimi aż 140 tysięcy osób. Okazało sie najbardziej nie ufają sczepieniom Francuzi. Aż 1/3 z nich uważa, że są niebezpieczne, a 19%, że nie są skuteczne.

79% osób ankietowanych na całym świecie zgadzała się z twierdzeniem, że szczepionki są bezpieczne. Ale tylko połowa w krajach poradzieckich. Takiego zdania jest też 59% mieszkańców Ameryki Północnej i 70% Europy północnej i południowej.

Są kraje, w których wszyscy uważają, że szczepionki są skuteczne. To Bangladesz i Rwanda. Ogółem na świecie uważa tak 84% ludzi.

73% ludzi uważa, że lekarze są najlepszym źródłem informacji o chorobach i zdrowiu. Większy sceptycyzm panuje w biedniejszych krajach.

Reuters informuje, że sceptycyzm Francuzów wobec szczepionek wynika z braku zaufania do firm farmaceutycznych i rządu.

Według ekspertów z WHO z rosnącym brakiem zaufania wobec szczepień wiąże się coraz większa liczba przypadków odry. We Francji i Stanach Zjednoczonych liczba zachorowań wzrosła o 30% w ciągu roku.