Polskie miasto szczurów. Mieszkańcy nie mogą uporać się z gryzoniami

Szczur. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay
Szczur. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay

Mieszkańcy Wrocławia mają bardzo poważny problem ze szczurami. Zdarzyło się już nawet kilka pogryzień przez te zwierzęta. Władze miasta podjęły decyzję o deratyzacji.

Na szczury od dawna skarżą się mieszkańcy Wrocławia. Wielu z nich boi się wyrzucić śmieci w obawie przed ewentualnym pogryzieniem. Ale to nie wszystko, najgroźniejsze są bowiem choroby przenoszone przez te zwierzęta.

– Szczury przenoszą wiele groźnych schorzeń. Są to choroby bakteryjne typu salmonelloza, leptospiroza, listerioza, choroby pasożytnicze, świerzb, różnego rodzaju grzybice, a nawet toksoplazmozę – powiedział prof. Robert Kupczyński z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

W związku z zaistniałą sytuacją Wrocław został objęty deratyzacją.

– Jakiekolwiek ślady bytowania gryzoni prosimy zgłaszać do Straży Miejskiej, do urzędu – mówi deratyzator Mateusz Krzyżowski.

Najwięcej szczurów występuje w okolicach śmietników, blokowisk, w parkach, pustostanach, piwnicach. To jednak nie pierwsza plaga gryzoni, z którą musi się zmierzyć stolica Dolnego Śląska. Jak dotąd największą z nich odnotowano w 1997 r., po zakończeniu powodzi.

Źródło: tvp.info