Lewicowcy i ONZ nikomu nie popuszczą! Tym razem na ich celowniku znalazł się Leo Messi

Pani lewaczka i jeden z najlepszych piłkarzy w historii Leo Messi. Foto: Twitter/ PAP
Pani lewaczka i jeden z najlepszych piłkarzy w historii Leo Messi. Foto: Twitter/ PAP

Jak wiadomo lewactwo to chory stan umysłu. Tym razem ONZ zarzucił najlepszemu i najlepiej zarabiającemu piłkarzowi Lionelowi Messiemu, że za dużo zarabia. W tle lewactwo widzi problem równości kobiet i mężczyzn. No fajnie, ale Messiego ogląda cały piłkarski świat a piłkarki…

Lionel Messi wspaniałym piłkarzem jest i basta! Za to też jest najlepiej opłacany piłkarz świata. Na swoją pensję pracował latami, występując na najwyższym światowym poziomie. Za boiskowe występy sowicie wynagradza go FC Barcelona, a do zarobków należy doliczyć również intratne kontrakty reklamowe.

Teraz Messi zarabia aż 84 miliony dolarów rocznie. Otrzymuje tą sumę z kontraktu z FC Barcelony i umów reklamowych.

ONZ się nagle obudził i zarzuca Argentyńczykowi, że jego pensja ma się nijak do pensji piłkarek. ONZ opublikował bezsensowne zestawienie, nawiązując do równania szans pań i panów w tej popularnej dyscyplinie.

Tak dla przypomnienia jaki jest poziom piłki kobiecej – w 2017 roku reprezentacja USA w piłce nożnej – ówczesne mistrzynie świata dostały łomot od… 15-latków klubu FC Dallas – 5:2. Więc już temat poziomu piłki kobiecej mamy z głowy.

Sam Lionel Messi na tapecie znalazł się oczywiście ze względów finansowych. ONZ na swoim profilu na Twitterze zwróciła uwagę na różnice w płacach między piłkarzami a piłkarkami.

Na infografice widzimy, że Argentyńczyk zarabia rocznie 84 miliony dolarów. Ta suma to połowa wypłaty 1700 zawodniczek z siedmiu najlepszych lig świata.

„Jeden piłkarz zarabia dwa razy więcej od wszystkich piłkarek z siedmiu najmocniejszych lig na naszym globie. Dołączcie do żądań ONZ Kobiety w sprawie równych płac dla kobiet w sporcie” – napisano przy grafice na portalu społecznościowym.

„ONZ mocno zaangażowała się w sprawę równania płac w sporcie przy okazji trwającego kobiecego mundialu. Zwrócono między innymi uwagę na fakt, że na męskich mistrzostwach piłkarze mają do zgarnięcia 400 milionów euro, podczas gdy w rozgrywkach pań na tym poziomie kwota oscyluje w granicach 30 milionów euro.”

Źródło: Twitter