Świat na krawędzi wojny! Chińczycy rozpoczęli manewry symulujące atak na Tajwan. Wcześniej ćwiczyli odcinanie drogi amerykańskim siłom z Guam

chiński lotniskowiec Liaoning (16) Wikipedia CC 3.0
chiński lotniskowiec Liaoning (16) Wikipedia CC 3.0

Chińskie wojsko prowadzi manewry w dwóch lokalizacjach na wodach wokół Tajwanu. W poprzednim tygodniu Chińczycy ujawnili tzw. białą księgę opisującą ich doktrynę wojskową w której potwierdzili, że są gotowi do interwencji w przypadku gdyby wyspa chciała ogłosić niepodległość.

Manewry odbywają się na akwenach położonych na Morzu Wschodniochońskim i Południowochińskim. Rozpoczęły się w niedzielę i potrwają do 2 sierpnia.

Tajwan przeprowadził w maju ćwiczenia, których celem było sprawdzenie scenariuszy w przypadku inwazji na wyspę.

Chiny zapowiedziały przeprowadzenie ćwiczeń wkrótce po tym, gdy do USA udał się prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen oraz podpisano kolejny kontrakt na dostawę amerykańskiej broni, w tym czołgów M1A2T Abrams, na kwotę 2,23 miliarda dolarów.

W tym roku Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza przeprowadziła już kilkakrotnie loty bombowców i samolotów rozpoznawczych dookoła wyspy.

W czerwcu Tajwan okrążył także chiński lotniskowiec „Liaoning” (16) wraz z grupą towarzyszących mu okrętów. Przepłynął on najpierw przez między należącymi do Japonii wyspami Okinawa i Miyako, a potem opływając Filipiny wpłynął na Morze Południowochińskie i przez Cieśninę Tajwańską wrócił do do macierzystego portu w Qingdao. Była to pierwsza taka operacja od grudnia 2016 roku.

W przypadku inwazji na uznawaną za zbuntowaną prowincję wyspę chiński lotniskowiec będzie operował właśnie na zachodnim Pacyfiku, odcinając drogę amerykańskim siłom z Guam.

Chińczycy podtrzymują prowadzoną od lat politykę „Jednych Chin” i podkreślają, że każda próba ogłoszenia niepodległości przez Tajwan spotka się z militarną odpowiedzią z ich strony.