Konfederacja nie istnieje w TVP nawet w sondażach. Propagandowa machina wskakuje na wyższy poziom

Siedziba Telewizji Polskiej przy ulicy Woronicza w Warszawie / Fot. PAP
Siedziba Telewizji Polskiej przy ulicy Woronicza w Warszawie / Fot. PAP

Do tego, że istnieje formalny zakaz zapraszania przedstawicieli Konfederacji do publicznej – z założenia – telewizji zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Teraz machina propagandowa Kurskiego i spółki poszła krok dalej i przestała uwzględniać niewygodne ugrupowanie w sondażach.

W bezczelnej manipulacji prym – oprócz sztandarowych „Wiadomości” – wiedzie TVP Info. Zatrudnieni tam funkcjonariusze medialni robią wszystko, co w ich mocy, by w jak najlepszym świetle przedstawić jedynie słuszne, najlepsze i niepowtarzalne w skali wszechświata Prawo i Sprawiedliwość, a całą resztę w świetle jak najgorszym.

Wyjątkiem jest jednak Konfederacja, której nie przedstawia się w ogóle. Politycy tej formacji, mimo że w ostatnich wyborach do europarlamentu zdobyli czwarty wynik w kraju, nie są w ogóle zapraszani do publicznej telewizji. Więcej czasu antenowego dostaje nie tylko Kukiz’15 (choćby regularnie zapraszany ostatnio poseł Łukasz Rzepecki), ale nawet marginalne ugrupowanie skrajnie lewicowego Adriana Zandberga.

W kolejnej odsłonie przemilczania, TVP Info powołując się na wyniki najnowszego sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”, Konfederację wrzuciła do worka „inne”, sumując wynik z Bezpartyjnymi Samorządowcami. Najwyraźniej na Woronicza niedopuszczalne już jest, by znienawidzoną partię wymieniać choćby z nazwy.

Wszystko w ramach misji publicznej oraz zasady rzetelności i bezstronności dziennikarskiej. Za kilka miliardów złotych.

Fot. Facebook/Szymon Świergiel
Fot. Facebook/Szymon Świergiel