Wizja świętej Kościoła katolickiego o końcu świata przeraża. „Straszny dzień. Zgaśnie wszelkie światło na niebie”

Krzyż i eksplozja jądrowa/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay/U.S Government/CC BY 2.0/Flickr (kolaż)
Krzyż i eksplozja jądrowa/fot. ilustracyjne/fot. Pixabay/U.S Government/CC BY 2.0/Flickr (kolaż)

Co i raz dowiadujemy się o wizji końca świata, która najczęściej rozpoczyna się od kataklizmu spowodowanego warunkami naturalnymi, asteroidą z kosmosu albo III wojną światową. Jednak ta wizja zupełnie od tego odbiega. Wprost zapowiedziane jest, że to będzie po prostu koniec czasów zapowiedziany w księdze Apokalipsy św. Jana.

Wizję końca świata św. Faustyna Kowalska miała otrzymać od samego Jezusa. Zapisała ją w swoim „Dzienniczku”.

Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki. Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, będą wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym – miał powiedzieć Jezus Faustynie Kowalskiej, polskiej świętej Kościoła katolickiego.

Masz mówić światu o Jego wielkim miłosierdziu i przygotować świat na powtórne przyjście Jego, który przyjdzie nie jako miłosierny Zbawiciel, ale jako Sędzia sprawiedliwy. O, on dzień jest straszny – czytamy w dalszej części „Dzienniczka”.

Postanowiony jest dzień sprawiedliwości, dzień gniewu Bożego, drżą przed nim aniołowie – podkreślono.

Co ciekawe, wydaje się, że wspomnianym „krzyżem” może być… asteroida. Kilka lat temu zaobserwowano asteroidę 2014 OL 339. Pierwotnie kulista, zaczyna zmieniać kształt w wyniku najpewniej drobnych uderzeń odłamków w kosmosie. Obecnie ma już podłużny kształt, zaczynają się też formować „ramiona”. Ostatecznie za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat asteroida może być istnym pędzącym po kosmosie krzyżem.

Jak widać, przepowiednia stricte religijna ma swoje podłoże w nauce. W jaki sposób jednak z asteroidy ma się wydobyć wielkie światło? Na razie nie wiadomo.

Źródła: fronda.pl/gloria.tv