Cejrowski znalazł rozwiązanie na problemy ze szkołami. „Ja bym wszystkie sprywatyzował, a nie zostawił żadnej państwowej” [VIDEO]

Wojciech Cejrowski. / fot. Prt Sc Twitter/The Wojciech Cejrowski DLA ZUCHWAŁYCH
Wojciech Cejrowski. / fot. Prt Sc Twitter/The Wojciech Cejrowski DLA ZUCHWAŁYCH

Wojciech Cejrowski w najnowszym Radiowym Przeglądzie Prasy na kanale YouTube odniósł się do kwestii szkolnictwa. W ostatnim czasie nauczyciele grożą strajkiem generalnym, a wszyscy zastanawiają się, jak sprawić by zarabiali oni więcej.

Szkoły to ja bym wszystkie sprywatyzował, a nie zostawił żadnej państwowej szkoły, no może jakieś tam Akademia Wojskowa, czy coś takiego byśmy chcieli mieć państwowe – zaczął Cejrowski.

Natomiast generalnie bym szkoły wszystkie sprywatyzował i wtedy rodzice sobie wybierają szkołę, w której na przykład jest taki regulamin, że nauczyciel może chlasnąć linijką w łapę – dodaje.

Z komitetu rodzicielskiego dostają nauczyciele zezwolenie, rodzice instalują sobie na wszelki wypadek kamerki, żeby mogli sobie na komórkach swoich śledzić czy dziecko prosto siedzi, czy nie i nauczyciel w czasie lekcji może wysłać SMS czy coś takiego: popatrz na swojego ancymona.

Ojciec wtedy z korporacji pisze: niech pan podejdzie do niego strzelili go schowanego, bo rozmawiałem z nim już 10 razy, że ma prosto siedzieć i odrabiać lekcje – kontynuuje.

Współprowadzący audycje Andrzej Rudnik powiedział, że to co Cejrowski mówi jest strasznie niepoprawne politycznie. – Ja się nie oglądam na poprawnie politycznie, tylko na to, co jest dobre, zdrowe. Co przez całe stulecia było – odparł Cejrowski.

Idiotyzmy wprowadza się w Unii Europejskiej, tak że klapsa rodzic nie może przyłożyć. Rodzice kochają swoje dzieci, jeżeli dla kogoś rodzice to bydlaki, które nienawidzą swoich dzieci, to od takich przypadków są sądy i inne służby.

Natomiast wprowadzanie generalnej zasady, że porządny rodzic który kocha swoje dziecko i wyczerpał inne możliwości w ramach miłości wobec swojego dziecka, uważa że teraz się należy klaps, taki rodzic jest ubezwłasnowolniony ze względu na jakiś mikroskopijny procent przypadków bydlaków.

Nie powinno się wiązać rąk normalnym ludziom ze względu na mikroskopijny procent bydlaków w społeczeństwie. Normalni rodzice nie powinni mieć rąk związanych i odebranych praw wychowawczych – podsumował znany podróżnik.