Komedia pomyłek na meczu Francji z Albanią, której zagrali hymn… Andorry. Niech pojadą do Tirany [WIDEO]

Mecz Francji z Albanią Fot. Twitter
Mecz Francji z Albanią Fot. Twitter

W eliminacjach do ME 2020 Francja odprawiła Albanię 4:1. Jednak w czasie meczu na Stade de France w Saint-Denis Albańczykom zamiast ich hymnu puszczono hymn… Andory. Zdziwieni gracze gości jeszcze zapewne nigdy tego utworu nie słyszeli.

Nie wiedziało o tym zapewne także 80 tys. kibiców na trybunach, którzy powstali z miejsc, by oddać honory… Księstwu w Pirenejach.Trener Albanii Edoardo Reja powiedział moim piłkarzom, żeby nie grali, dopóki nie usłyszą właściwego hymnu narodowego. Zaczął się robić skandal.

Z czego wynikała ta pomyłka trudno powiedzieć. Może z tego, że nazwy obydwu państw zaczynają się na literę”A”, a stadionie, a może z tego, że następny mecz Francja zagra we wtorek właśnie z Andorą i ktoś pomylił taśmy.

Obecne na stadionie grupy kibiców Albanii zaczęły gwizdać. Kapitan Albańczyków interweniował u sędziego, nastąpiła przerwa i w końcu u organizatorów pojawił się delegat UEFA, a z głośników popłynęła właściwa już melodia.

Później jednak owa komedia pomyłek trwała nadal. Oficjalny spiker Stade de France pomylił Albanię z… Armenią i znowu pojawiły się gwizdy. W sumie mecz zaczął się z 7 minutowym opóźnieniem. W przerwie spiker przeprosił w imieniu francuskiej federacji, a jej prezes Noël Le Graët uczynił to samo już osobiście wobec swojego odpowiednika z Albanii i ambasadora tego kraju, którzy byli obecni na honorowej trybunie.

Swoją drogą, wiedza geograficzna Francuzów zdaje się lepsza np. w przypadku Zachodniej, czy Północnej Afryki (dawne kolonie), niż Europy. Ciekawe, czym w Tiranie odwdzięczą się „trójkolorowym” kibice Albanii?

Źródło: Sport24 Le Figaro