Minister ds. środowiska dostała ochronę policji. „Blondynka” z rządu Trudeau została zwyzywana pod kinem od komunistek

Catherine McKenna. Foto: wikimedia
Catherine McKenna. Foto: wikimedia

Catherine McKenna jest ministrem środowiska w Kanadzie. Ta „ministra” jedną z bardziej „postępowych” postaci w rządzie lewicowego Trudeau. Odpowiada m.in. za drakoński plan obniżki w Kanadzie emisji CO2 o 30% w 2030 r.

Nic dziwnego, że nie jest powszechnie lubiana, tym bardziej, że kaganiec ochrony klimatu zdaniem wielu krępuje rozwój Kanady, a liberalna partia Justina Trudeau robi z tej tematyki główną oś kampanii do październikowych wyborów.

Pani McKenna stała się teraz niemal męczennicą klimatologiczną, bowiem kiedy udawała się do kina z dziećmi, jakiś mężczyzna zwyzywał ją przez okno samochodu. Minister poskarżyła się też, że otrzymuje groźby przez internet. Dostała dodatkową ochronę policji, co w Kanadzie standardem nie jest.

Carherine Mc’Kenna była już nazwana przez polityka opozycji „klimatyczną Barbie”. Miała też kilka w wpadek. W listopadzie 2017 r. napisała z pochwałami dla Syrii za jej przystąpienie do paryskiego Paktu Klimatycznego. Problem w tym, że w tym czasie syryjska władza byłą powszechnie krytykowana na świecie za użycie broni chemicznej wobec własnych obywateli.

Catherine McKenna nie jest niewiniątkiem. Jej zdaniem za całe niemal zło świata odpowiadają właśnie zmiany klimatyczne i jest wyraźnie na tym temacie zafiksowana. Dodaje, że „hałaśliwy seksizm i nienawistne komentarze na temat ludzi pracujących nad ochroną klimatu są niedopuszczalne”.

Zresztą wg liberałów za tym wszystkim i tak stoi… Donald Trump. Jeden z nich oświadczył, że „retoryczne ataki prezydenta USA Donalda Trumpa ośmieliły ludzi, którzy uważają, że można obrażać i grozić ludziom, z którymi się nie zgadzają”.

Źródło: CBC