„Czarne” czwartek i piątek w Paryżu. Komunikacja miejska staje . Poszło o emerytury

Stacja paryskiego metra. Zdjęcie: Alain Apaydin/ABACAPRESS.COM Dostawca: PAP/Abaca
Stacja paryskiego metra. Zdjęcie: Alain Apaydin/ABACAPRESS.COM Dostawca: PAP/Abaca

Planowane reformy emerytur we Francji już spotkały się z oporem zwłaszcza w dużych firmach publicznych, które gwarantowały swoim pracownikom liczne przywileje. Czwartek i piątek są wyjątkowo trudnymi dniami dla mieszkańców regionu paryskiego, gdzie zastrajkował „ostrzegawczo” transport.

Efekt to 10 całkowicie zamkniętych linii metra, minimalny ruch podmiejskich pociągów RER linii A i B. Szczyt strajku przypadnie w piątek, 13 września. Związkowcy z RATP narzekają dodatkowo na ciężkie warunki pracy.

Do protestu przystąpiły wszystkie związki, od lewa do prawa, a ich lista jest dość długa: Régie Autonome des Transports Parisiens, UNSA, CGT, FO, CFE-CGC i SUD.

Syndykaty krytycznie oceniają reformy Emmanuela Macrona, które ich zdaniem wydłużają pracownikom długość czasu pracy potrzebnego uzyskania do pełnej emerytury, a dodatkowo zmniejszają zgromadzone na nią wkłady z okresu składkowego.

Już od kilku dni związkowcy apelowali do Paryżan, by w piątek 13, ograniczyli swoje podróże ze względu na ograniczenia komunikacji. Strajk zaczyna się jednak jeszcze w czwartek od godziny 18. Dotknie nie tylko metra i RER, ale też komunikacji autobusowej i tramwajowej. Jest to strajk ostrzegawczy i ma się zakończyć w sobotę o godzinie 7 rano.

Jeśli chodzi o metro mają kursować jedynie w pełni zautomatyzowane linie 1 i 14, jeden pociąg na trzy normalnie jeżdżące składy pojawi się na linii 8. Z zakłóceniami, ale będą jeszcze jeździły linie 4 i 7. RER obsłuży tylko szczątkowo linie i to tylko w godzinach szczytu. Jesień we Francji zapowiada się gorąca…

Źródło: France Info