Korwin-Mikke ostro po sukcesie wyborczym Konfederacji. „Wyciągniemy z tego najdalej idące konsekwencje”

Janusz Korwin-Mikke. / foto: nczas.com
Janusz Korwin-Mikke. / foto: nczas.com

Janusz Korwin-Mikke w swoim tekście dla „Super Expressu” komentuje sukces wyborczy Konfederacji. Jak pisze jeden z liderów tego ugrupowania, „po raz pierwszy od 26 lat prawica znalazła się w Sejmie”.

Prawica jest niebezpieczna dla tej bandy złodziei, ponieważ myśli normalnie. ONI, na przykład, chwalą się, że do budżetu wpłynął dodatkowy miliard – Prawica bije na alarm: Polacy stracili 1,400,000,000! No, bo skąd są te pieniądze? Z naszych kieszeni. 400 milionów pójdzie na straty i na pokrycie kosztów aparatu państwa – a miliard ONI wydadzą „na nasza potrzeby” – przyznaje Korwin-Mikke.

Polityk przyznaje, że wszyscy obywatele muszą wspólnie utrzymywać wojsko i policję. Natomiast prawica jest niebezpieczna dla wszystkich, którzy żyją z budżetu.

Korwin-Mikke odniósł się także do działań telewizji publicznej, która – jego zdaniem – zakłóciła proces wyborczy.

Sytuacja jest absolutnie bezprecedensowa – TVP złamała prawo nie wykonując prawomocnego wyroku sądu po przegranym procesie w trybie wyborczym! Sąd nakazał telewizji publicznej sprostować fałszywe informacje o poparciu jednego z komitetów i opublikować sześć sondaży, według których komitet przekracza próg wyborczy. TVP miało wykonać wyrok najpóźniej w dzisiejszym wydaniu Wiadomości, ale nie uczynili tego – pisze polityk.

Sytuacja jest dramatyczna i niezwykle trudno jest podjąć adekwatne kroki, by temu przeciwdziałać, ze względu na trwającą ciszę wyborczą. Ważne – wykonanie wyroku nie naruszało ciszy, nie stanowiło agitacji w rozumieniu kodeksu wyborczego. TVP była absolutnie zobligowana do realizacji postanowienia sądu i jest to wykładnia Państwowej Komisji Wyborczej. Od 30 lat nikt tak jeszcze nie uderzył w demokratyczne wybory. TVP wyraźnie kpi sobie z prawa i wszystkich Polaków! Kwestionują fundament wolnych, zgodnych z prawem, demokratycznych wyborów. Wyciągniemy z tego najdalej idące konsekwencje – dodaje.