Rouhani obarcza obcy rząd winą za atak na irański tankowiec na Morzu Czerwonym. Twierdzi, że mają dowody w postaci filmu [VIDEO]

Irański tankowiec Sabiti fot. Twitter
Irański tankowiec Sabiti fot. Twitter

Prezydent Iranu,Hassan Rouhani, powiedział, że Teheran dysponuje materiałem wideo z irańskiego tankowca, w który uderzyły co najmniej dwie rakiety u wybrzeży Arabii Saudyjskiej, na Morzu Czerwonym. Obarcza winą za atak obcy rząd.

To nie był akt terrorystów, jednostki ani grupy. To zrobił rząd. To był wrogi i zdradziecki czyn – powiedział Rouhani na konferencji prasowej dodając, że kraj który tego dokona musi się liczyć z konsekwencjami.

W podobnym tonie wypowiedział się w środę Ali Shamkhani, sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Iranu.

Odpowiemy tym, którzy stoją za atakiem na irański statek i szukają sposobów na wykreowanie nowej fali napięć w regionie. Pożałują swoich czynów – zapowiedział.

Inny z członków Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Iranu, Abolfazl Hassan Beigi, ujawnił, że materiały dowodowe zostaną przedstawione Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Obarczył też winą Stany Zjednoczone, Arabię Saudyjską i Izrael.

Nie był to pierwszy atak na irańskie tankowce na tym akwenie. Z dostępnych źródeł wiadomo, że na przestrzeni ostatnich miesięcy odnotowano co najmniej 3 takie przypadki.

Irańczycy nie wskazali dotąd jednoznacznie kto może stać za atakiem. Jego miejsce może sugerować, że jest to Arabia Saudyjska tym bardziej, iż Iran stał ostatnio za atakami za pomocą dronów i pocisków manewrujących na saudyjskie instalacje naftowe.

Wydaje się jednak, że taki scenariusz jest mało prawdopodobny. Przede wszystkim zagroziłoby to transportowi saudyjskiej ropy przez kontrolowaną przez Iran Cieśninę Ormuz.

Osobna kwestią jest zanieczyszczenie Morza Czerwonego, wzdłuż brzegu którego Arabia Saudyjska planuje stworzyć ogromne futurystyczne miasto w ramach projektu NEOM.

Także USA, mimo iż dążą do sparaliżowania transportu irańskiej ropy objętej embargiem, unikają metod siłowych, które mogłyby doprowadzić do wybuchu wojny z Iranem i preferują sankcje ekonomiczne oraz cyberataki na irańskie instalacje.

Takich oporów nie ma natomiast Izrael, który wielokrotnie atakował irańskie cele w Syrii czy ostatnio w Iraku i był już wskazywany jako sprawca ataku. Jak dotąd nie ujawniono jednak żadnych dowodów na potwierdzenie tej tezy.

Do ataku doszło w czwartek około godziny 5.00 nad nad ranem. Irański tankowiec SABITI przewożący około 1 mln baryłek ropy naftowej znajdował się wówczas około 60 mil morskich od portu Dżedda położonego w Arabii Saudyjskiej.

Uszkodzenia nie uniemożliwiały dalszej żeglugi statku. Należący do National Iranian Tanker Company (NITC) tankowiec SABITI zawrócił i obecnie płynie w kierunku Iranu.

Wbrew informacjom podawanym przez stronę irańską wycieku ropy nie udało się całkowicie powstrzymać i doszło do skażenia wód Morza Czerwonego i Zatoki Adeńskiej na odcinku kilkuset kilometrów.