NFZ szkolił uchodźców i migrantów jak korzystać z publicznej służby zdrowia. A kto przeszkoli samych Polaków?

Szkolenie działaczy NGO Fot. Twitter

O systemie służby zdrowia, możliwościach korzystania z opieki medycznej i ubezpieczeń zdrowotnych eksperci z podlaskiego NFZ uczyli podczas specjalnego szkolenia uchodźców i migrantów.

Szkolenie zostało zorganizowane w ramach prowadzonego przez białostocką Fundację „Dialog” projektu „Działania ukierunkowane na integrację obywateli państw trzecich w województwie podlaskim” współfinansowanego z Programu Krajowego Funduszu Azylu, Migracji i Integracji.

Jak widać, może i brakuje na samą służbę zdrowia, ale już nie na tego typu „krajowe projekty”. W dodatku zachodzi problem, czy sami Polacy potrafią ze służby zdrowia korzystać? Owo doświadczenie muszą zdobywać na ogół dopiero „w boju”.

Tymczasem wiceprezes fundacji „Dialog” Marcin Kruhlej mówi, że projekt skierowany jest do ok. 700 osób – uchodźców i migrantów mieszkających w województwie podlaskim. Składają się na niego różne szkolenia i warsztaty, które mają pomóc cudzoziemcom w codziennym życiu w Polsce.

„Jesteśmy tu przede wszystkim po to, by pomagać migrantom i uchodźcom w poruszaniu się po zawiłych ścieżkach służby zdrowia” – powiedział rzecznik podlaskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Rafał Tomaszczuk., ale ciekawe czy te opłacany z pieniędzy polskiego podatnika urzędnik podobnie troszczy się o swoich „pracodawców”?

W szkoleniu brało udział kilkanaście osób, m.in. z Białorusi, Ukrainy i Czeczeni. Niektórzy są jednak w Polsce od wielu lat. Projekt Fundacji „Dialog” potrwa do czerwca przyszłego roku. W planach jest jeszcze kilka szkoleń – m.in. o kulturze i świątecznych zwyczajach Polaków, co już warto pochwalić. W ramach projektu oprócz szkoleń odbywają się też zajęcia z języka polskiego.

Źródło: PAP

Reklama / Advertisement

3 KOMENTARZE

  1. Ja raczej zadałabym pytanie: kiedy suweren „przeszkoli” rzesze urzędników w zakresie normalnego zarządzania państwem i dbania o dobro kraju swojego suwerena a zarazem pracodawcy?

  2. Rząd, będąc pod nieustanną presją oskarżeń o faszyzm i takie tam, po prostu chce się podlizać opinii międzynarodowej, a wychodzenie naprzeciw oczekiwaniom ideologii multi-kulti jest dobrym ku temu sposobem.

  3. To znaczy, że Polakami w Belgii, Anglii itd. także nikt nie powinien się zajmować tam na miejscu, tylko dbać o rodaków? I cóż to za wielkie koszty były tego wystąpienia urzędnika z NFZ? Jego czas pracy? Wstyd mi za takich Polaków jak autor tego tekstu, dla którego bliźnim jest tylko drugi taki w bluzie z orłem „patriota”. Bluza od Chińczyka, a w kichach trawi się kebab, typowo polskie danie…

Comments are closed.