Krwawa jatka w Meksyku. Policja starła się z kartelem narkotykowym. 21 osób nie żyje [FOTO/VIDEO]

Ostrzelany ratusz w meksykańskiej miejscowości Villa Union / Fot. FoxNews/Screen
Ostrzelany ratusz w meksykańskiej miejscowości Villa Union / Fot. FoxNews/Screen

Co najmniej 21 osób zginęło w strzelaninie pomiędzy policją a członkami kartelu narkotykowego w miejscowości Villa Union, niedaleko granicy ze Stanami Zjednoczonymi. Wśród ofiar jest czterech policjantów.

Jak relacjonuje „Fox News”, uzbrojona grupa poruszała się w konwoju ciężarówek i przewoziła broń. W pewnym momencie zaatakowała posterunek policji oraz ratusz w małej miejscowości Villa Union. Policjanci otworzyli ogień i tak wywiązała się potężna strzelanina.

W pierwszej konfrontacji zginęło 10 napastników oraz 4 funkcjonariuszy. W kolejnej zastrzelonych zostało 7 osób – wszyscy to członkowie gangu.

Gubernator stanu Coahuila Miguel Angel Riquelme poinformował, że za zaginionych uznaje się również kilka osób postronnych – pracowników lokalnych urzędów. Jak na razie nie są znane ich losy.

Do miejscowości liczącej zaledwie 3 tys. mieszkańców ściągnięto dodatkowe siły bezpieczeństwa, które mają pozostać na miejscu przynajmniej kilka dni. Villa Union położona jest ok. 65 km na południowy zachód od miasta Piedras Negras przy granicy z USA.

Efekt strzelaniny policji z gangiem narkotykowym / Fot. Twitter/@MENY13607327
Efekt strzelaniny policji z gangiem narkotykowym / Fot. Twitter/@MENY13607327

To kolejna strzelanina w Meksyku, o której głośno jest na całym świecie. Do poprzedniej doszło niecały miesiąc temu. W wyniku ostrzału rodziny mormońskiej zginęło 9 osób – trzy kobiety i sześcioro dzieci. Napastnicy prawdopodobnie myśleli, że strzelają do konkurencyjnego gangu.

W odpowiedzi prezydent USA Donald Trump zaoferował, że wyśle wojsko, by zaprowadzić porządek w ogarniętym wojną karteli narkotykowych Meksyku. Kilka dni temu ponowił swoją propozycję, jednocześnie oznajmiając, że administracja USA może uznać kartele za organizacje terrorystyczne. Proces jest na zaawansowanym etapie.

W odpowiedzi prezydent Meksyku Andres Manuel Obrador oświadczył, iż nie zaakceptuje żadnej obcej interwencji w walce z zorganizowaną przestępczością. Do Meksyku ma udać się prokurator generalny USA William Barr w celu omówienia współpracy obu państw w dziedzinie bezpieczeństwa.

Liczba morderstw w Meksyku wynosi aktualnie najwięcej w historii, jeśli opierać się na oficjalnych danych. Tylko w tym roku doszło do 29 414 zabójstw. W porównaniu do 28 869 morderstw w analogicznym okresie ubiegłego roku to wzrost o ok. 2 proc.

Źródło: foxnews.com/NCzas.com

Reklama / Advertisement