„Solidarność” domaga się od rządu zablokowania propozycji klimatycznych KE, a po drugiej stronie starszy Timmermans

Frans Timmermans uważa, że Unii grozi rozpad . Foto: PAP/EPA
Frans Timmermans uważa, że Unii grozi rozpad . Foto: PAP/EPA

Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” wezwała rząd do zablokowania na najbliższym szczycie Rady Europejskiej propozycji klimatycznych Komisji Europejskiej, zmierzających do wprowadzenia neutralności klimatycznej do końca 2050 r.

Stanowisko w tej sprawie KK NSZZ „Solidarność” przyjęła podczas obrad w Gdańsku. Związkowcy uważają bowiem, że „zaakceptowanie drogi forsowanej przez KE oraz najbogatsze kraje UE oznaczać będzie dla Polski katastrofę gospodarczą, m.in. konieczność likwidacji całych gałęzi przemysłu oraz drastyczny spadek poziomu życia naszych obywateli”.

„S” akceptuje jednak, że sposobem na uchronienie polskiej gospodarki przed takimi negatywnymi konsekwencjami ma być realizacja porozumienia paryskiego. Tymczasem najlepiej byłoby wypisać się z jednego i drugiego.

Zapowiada się ciekawy spór NSZZ „S” z coraz bardziej ostatnio pro-klimatycznym rządem. Związkowcy oczekują bowiem, by „polska delegacja podczas szczytu domagała się precyzyjnego zdefiniowania pojęcia neutralności klimatycznej, jako zrównoważenia pomiędzy emisją CO2, a pochłanianiem tego gazu przez środowisko naturalne i nowe technologie wdrażane w przemyśle”.

To by oznacza jednak konfrontację z UE. Tymczasem władze związku mówią wprost uważają, iż „zaakceptowanie przez polski rząd przywołanych propozycji Komisji Europejskiej spotka się z radykalnymi działaniami ze strony związku”.

„Pracownicy funkcjonujących w Polsce zakładów przemysłowych doskonale zdają sobie sprawę z powagi zagrożenia, jakie dla ich miejsc pracy niesie kolejne zaostrzenie unijnej polityki klimatyczno-energetycznej. Nie zabraknie nam determinacji, aby w obronie naszych miejsc pracy oraz bezpieczeństwa ekonomicznego naszych rodzin sięgać nawet po najostrzejsze formy protestu” – dodają w stanowisku.

„S” powołała się przy tym na dane rządowe, które mają mówić, że koszt takiej transformacji dla Polski wyniesie od 500 do 700 mld euro.
Tymczasem wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans oświadczył w poniedziałek w Madrycie podczas szczytu klimatycznego COP25 że UE nie zawaha się chronić podatkiem węglowym swego przemysłu przed konkurentami, którzy nie respektują klimatycznego porozumienia paryskiego z 2015 r.

11 grudnia zaprezentowany ma być dodatkowo komunikat dotyczący Europejskiego Zielonego Ładu, czyli planu opisującego najważniejsze kroki, by zapewnić neutralność energetyczną w UE do połowy tego stulecia. Premier Morawiecki znalazł się pomiędzy Scyllą a Charybdą?

Źródło: PAP

2 KOMENTARZE

  1. Solidarność (okrągłostołowa) i radykalne działania – ha, ha, ha. Aż dziw bierze, że jeszcze tylu naiwnych pracowników płaci składni tej bolkowej nomenklaturze partyjnej.

Comments are closed.