Totalny upadek Europy! Truchło barana na krzyżu. Proboszcz twierdzi, że to sztuka [FOTO]

Krzyż/obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Krzyż/obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay

W biurze parafialnym jednego z niemieckich kościołów pojawił się obrazoburczy krzyż z bezgłowym truchłem barana. Tamtejszy proboszcz, znany zwolennik homoseksualizmu, stwierdził, że nie widzi w tym nic złego, ponieważ jest to… sztuka. Wierni protestują.

Władze diecezji Akwizgranu na razie nie reagują. Zapowiedziały, że sprawą zajmą się dopiero w przyszłym roku. Jednak rzecznik biskupa wyraził swoje poparcie dla instalacji pseudoartystycznej.

Bluźniercza „sztuka” pojawiła się w biurze parafialnym katolickiego kościoła Citykirche w Mönchengladbach. Tamtejszy proboszcz, Christoph Simonsen, zezwolił na ustawienie obrazoburczego krzyża, ponieważ – w jego ocenie – zakrwawione truchło barana bez głowy jest wyrazem chrześcijańskiej sztuki. Jak zapewnił, nie chciał nikogo urazić. Jednak, pomimo protestów wiernych, zapowiedział, że nie ma zamiaru usuwać instalacji.

Simonsen stwierdzi, że krucyfiks z truchłem barana jest wyrazem sprzeciwu wobec traktowania krzyża jako „estetycznej ozdóbki”, pozbawionej wartości religijnej. Jego zdaniem, w dzisiejszych czasach tak właśnie taktuje się ten symbol.

„Kontrowersyjna” instalacja miała być pretekstem do owocnej dyskusji, która przywróciłaby właściwy szacunek dla krzyża. Co więcej, duchowny twierdzi, że nie można czuć się urażonym tą instalacją, ponieważ znajduje się ona w miejscu niedostępnym dla „zwykłych” wiernych odwiedzających kościół. Ponadto – jak argumentował – „ukrzyżowane” zwierzę jest barankiem, zatem – w jego ocenie – nie ma żadnego problemu.

Wierni protestują przeciwko tej instalacji „artystycznej”. W sieci pojawiła się petycja do biskupa Akwizgranu Helmuta Diesera z prośbą o reakcję. Hierarcha jest jednak znanym progresistą, popierającym m.in. zniesienie celibatu. Nie zamierza szybko zajmować się tą sprawą. Ustami rzecznika, Stefana Wielanda, zapowiedział, że nad instalacja pochyli się diecezjalna komisja ds. sztuki i na początku przyszłego roku zostanie podjęta decyzja.

Rzecznik diecezji stwierdził, że ukrzyżowany baran prowokuje do dyskusji i namysłu nad centralnym symbolem chrześcijaństwa, co może „otwierać nowe perspektywy”. Jak dodał, rolą sztuki jest naruszanie ludzkich przyzwyczajeń i prowokowanie do dyskusji. Co więcej, powiedział, że sama śmierć krzyżowa Jezusa Chrystusa jest prowokacją, więc bezgłowe truchło barana powinno być interpretowane jako wyraz wolności artystycznej i nawiązanie do biblijnego utożsamiania Jezusa z barankiem paschalnym.

Ciekawe, co sądzą o instalacji „artystycznej” niemieccy ekoterroryści i Szymon Hołownia. W końcu to przejaw „okrucieństwa wobec zwierząt”.

Źródła: bild.de/PCh24.pl

7 KOMENTARZE

  1. Nie jest „wyrazem sprzeciwu”wobec czegokolwiek,tylko alegorią stanu Kościoła Katolickiego w Niemczech!
    I to nie jest przejaw „okrucieństwa wobec zwierząt”,bo każda metoda jest dobra by dokopać chrześcijanom,więc „obrońcy praw zwierząt”skorzystają z okazji by się zamknąć!

  2. i to już dawno… RIP non
    a jego lepiej do pierdla, to nie katloicki, i nie xiądz… prędzej protestancki, oni tak myślą i mają takie świńskie obyczaje już od czasów Lutra i Kalwina…

    • Co ty, Niemiaszki będą przychodziły. Porozbierają się w kościele i będą tańce, hulanki i swawole.

Comments are closed.