W 2021 w Europie pojawi się w sprzedaży elektryczna Dacia za 15 tys. euro. Pod tą marką będzie sprzedawane Renault City K-ZE [VIDEO]

Renault City KZ-E. Foto: Renault
Renault City KZ-E. Foto: Renault

Mający swoją premierę w Chinach mini SUV miejski Renault City K-ZE ma trafić do sprzedaży w Europie w 2021 roku pod marką Dacia. Model wyceniono na 15 tys. euro.

Rozmaite strategie „elektromobilności” są dość hojnie wspierane z publicznych pieniędzy, więc dziwnego, że także koncern Renault „przyspiesza elektryfikację” swoich pojazdów. W ofercie ma obecnie m.in. odnowiony model Zoe, w wersji ZE50, który ma podobno 400 km autonomii.

Była też premiera Twingo ZE, który ma się pojawić w sprzedaży w połowie 2020 r. Uruchomiona zostanie też marka Dacia, czyli tańsza gama Renault z elektrycznym pojazdem w roku 2021. Będzie to model Renault pierwotnie przewidziany do podboju rynku Chin, czyli zaprezentowany już tam model Renault City K-ZE.

Renault w Chinach są montowane przez eGT, spółkę joint venture utworzoną wspólnie przez Nissana i Dongfenga. Jednak miejskie auto K-ZE ostatecznie wyląduje na Starym Kontynencie pod rumuńskim logo francuskiej firmy.

Osiągi nie zapowiadają się zbyt rewelacyjnie – do 200 km jazdy bez ładowania baterii i silnik o mocy tylko 33 kW, co może pozwolić na maksymalną szybkość 105 km / h. Atutem ma być za to bezkonkurencyjna cena.

K-ZE jest sprzedawany w Chinach od 7200 do 9200 euro, w wersji Dacia na Europę cena nie powinna przekraczać 15 000 euro. We Francji uwzględniając istniejącą dziś państwową „premię” na auta elektryczne, będzie to jednak niecałe 11 000 euro.

Przy tej cenie Dacia K-ZE powinna kosztować od 3 do 4 tys. euro mniej, niż najtańsi konkurenci, czyli VW e-Up, Skoda Citigo iV i Seat Mii Electric.

Źródło: Le Point

2 KOMENTARZE

  1. za niską cenę Renault dostajemy auto bez baterii a baterie tylko na wynajem za 400 zł/m-sc czyli ok 80 litrów benzyny na której można przejechać podobnym samochodem blisko 1500 kilometrów więc tą firmę z jej e-samochodami można co najwyżej potłuc o kant pupci

Comments are closed.