
PiS znowu nie poinformował swojego koalicjanta o swoich planach, mimo, że już podpisali umowę. Jarosław Gowin jak i całe Porozumienie nie wiedziało nic o projekcie dyscyplinującym sędziów. A to nie pierwszy raz, jak Jarosław Kaczyński pomiata swoim koalicjantem, który pochodzi z PO.
Posłowie Porozumienia Gowina są bardzo zaskoczeni projektem PiS, który ma dyscyplinować sędziów. Podpisali go jedynie posłowie Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry i PiS.
Jednak posłowie Porozumienia zaznaczają, że „projekt nie był z nami konsultowany”.
– Jeszcze nie przeanalizowaliśmy jej treści. To jest projekt złożony przez posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski – powiedział RMF FM poseł Porozumienia Kamil Bortniczuk.
– Wszyscy analizujemy przedłożone przez naszych koalicjantów projekty – dodał poseł Bortniczuk.
Inni posłowie jednak są – jak zaznacza RMF FM – „mniej dyplomatyczni”. – Twierdzą, że to skandal, że tak ważny projekt nie został skonsultowany. Nie wykluczają jednak, że jak kiedyś Jarosław Gowin – zagłosują za – ale nie ciesząc się – czytamy.
To nie pierwszy raz, jak PiS pomiata Porozumieniem i liderem ugrupowania wywodzącym się z PO Jarosławem Gowinem. Nie tak dawno – bez konsultacji z ugrupowaniem – chcieli przepchnąć przez Sejm zniesienie limitu trzydziestokrotności ZUS.
Wczoraj RMF FM ujawniło, że będzie kolejna nowelizacja ustaw o sądach powszechnych i Sądzie Najwyższym. Według założeń projektu, sędziom sądów powszechnych będzie groziło przeniesienie do innego miejsca pracy albo usunięcie z zawodu. Do katalogu kar wprowadzą karę pieniężna w wysokości miesięcznego wynagrodzenia z dodatkami.
Rząd argumentuje propozycję zmian chęcią powstrzymania chaosu prawnego, który wywołali niektórzy sędziowie.
Źródło: rmf24.pl