Krzysztof Bosak przypomina niewygodne fakty o stanie wojennym. „SB zaprosiło do niego tylko wygodnych dla siebie partnerów”

Krzysztof Bosak w TVP Info podczas dyskusji o stanie wojennym. Fot. Twitter @TOPTVPINFO
Krzysztof Bosak w TVP Info podczas dyskusji o stanie wojennym. Fot. Twitter @TOPTVPINFO

Poseł Konfederacji Krzysztof Bosak wziął udział w dyskusji o stanie wojennym. Przypomniał kilka niewygodnych faktów między innymi na temat Okrągłego Stołu.

Krzysztof Bosak był w piątkowy wieczór gościem programu „Forum” w TVP Info. W telewizyjnym studio rozmawiano między innymi o stanie wojennym.

Poseł Konfederacji zwrócił uwagę na to, że antykomuniści nie znajdą nigdy wspólnego gruntu do dyskusji o stanie wojennym z przedstawicielami SLD. Uzasadnił to tym, że przedstawiają oni zafałszowaną wersję historii.

Przywołał w tym kontekście obowiązującą narrację, w której Okrągły Stół był porozumieniem wszystkich sił opozycji.

Dobrze wiemy, że (Okrągły Stół przyp. red.) był wyreżyserowanym spektaklem. SB zaprosiło do niego tylko wygodnych dla siebie partnerów, a pozostałych wygoniło zagranicę lub im łamało palce – powiedział Bosak.

Przypomniał, że ludzi niewygodnych trzymano w więzieniach lub zabijano.

Bosak wyraził podziękowanie dla wszystkich, którzy ryzykowali swoje życie i zdrowie w tamtych czasach, szczególnie już po stanie wojennym.

Zapanował nastrój, z tego co wiem, beznadziei, wiary w sukces trwający wiele długich lat – mówił.

W tym czasie wojskowe służby i cywilne służby przygotowywały się do miękkiego lądowania wyprowadzając pieniądze za granicę – dodał.

Wymienił w tym kontekście aferę FOZZ, czy praktykę zakładania spółek polonijnych. Przypomniał, że niektóre z nich zostały przekształcone w prywatne stacje telewizyjne (TVN przyp. red.).

3 KOMENTARZE

  1. Bosak jest młody i g. wie. Firmy polonijne zakładali ludzie którzy planowali współpracę z zagranicą. Ponieważ w Polsce brakowało dewiz, aby powstała taka firma, należało znaleźć zagranicznego inwestora z dolarami. Taki musiał w tą firmę zainwestować co pomagało rozwijać naszą gospodarkę. Pracowałem w takiej firmie. Trwała z pewnymi przeszktałceniami do 2013 roku. Nikt nie uciekał z pieniędzmi za granicę.

    • A skąd wiesz, że pieniądze nie wypływały nieoficjalnymi kanałami? (nauczyć się dokładnie czytać też mógłbyś). Firmy polonijne musiały mieć opiekę jakiegoś ubeka, który oczywiście nie opiekował się za darmo. I nie informował o tym szeregowych pracowników firmy. A może jednak nie byłeś szeregowym pracownikiem? W takim razie obowiązują Ciebie śluby milczenia i Twoje zapewnienia są warte tyle ile w Twojej opinii wiedza Bosaka.

Comments are closed.