Czy prezydent Duda ułaskawi Jana Śpiewaka? W tle warszawska afera reprywatyzacyjna

Jan Śpiewak / Fot. PAP
Jan Śpiewak / Fot. PAP

Szef KPRM Michał Dworczyk ma nadzieje, że prezydent Andrzej Duda ułaskawi Jana Śpiewaka. Znany działacz miejski nagłaśniał warszawską aferę reprywatyzacyjną, przez co został skazany przez sąd za zniesławienie.

W niedzielę doszło do spotkania prezydenta Dudy ze Śpiewakiem. Dotyczyło przede wszystkim sytuacji prawnej Śpiewaka, a także historii prywatyzacji kamienicy na ul. Joteyki w Warszawie.

Dworczyk, komentując spotkanie zastrzegł, że dowiedział się o nim z doniesień prasowych. – Być może pan Śpiewak będzie mógł liczyć na akt łaski ze strony prezydenta. Wydaje się, że w tej sytuacji wszystko jest oczywiste – powiedział minister.

Zdaniem Dworczyka wyrok w sprawie Śpiewaka to kolejny przykład niezrozumiałej decyzji sądu. Ponadto, kompletnie niezrozumiałe jest także utajnienie uzasadnienia.

Spotkanie Dudy ze Śpiewakiem skomentowała również Magda Brzeska, córka Jolanty, która zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach w 2011 roku. „Jakoś cholera Andrzej Duda nie znalazł czasu dla mnie, córki Jolanty Brzeskiej… Coś widzę, że są inne ‚ofiary’ reprywatyzacji. Albo takie z siebie robią” – napisała.

Wyrok na Śpiewaka

Śpiewak został prawomocnie uznany przez Sąd Okręgowy w Warszawie za winnego zniesławienia mec. Bogumiły Górnikowskiej, córki byłego ministra sprawiedliwości w rządzie PO-PSL Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Uzasadnienie wyroku było niejawne. Śpiewak musi zapłacić 5 tys. zł grzywny i 10 tys. zł nawiązki na rzecz Górnikowskiej.

W październiku 2017 r. Śpiewak napisał na Twitterze: „Boom. Córka ministra Ćwiąkalskiego przejęła w 2010 roku metodą na 118-letniego kuratora kamienicę na Ochocie”. Później kilkakrotnie powtórzył ten zarzut wobec prawniczki na konferencjach. Chodziło o kamienicę przy ul. Joteyki 13 na warszawskiej Ochocie. Budynek przekazano w prywatne ręce w 2011 roku.

Zepsute wczasy w Bułgarii, a reprywatyzacja kamienic. Jan Śpiewak kontra córka Zbigniewa Ćwiąkalskiego

Mec. Górnikowska skierowała przeciwko Śpiewakowi prywatny akt oskarżenia dotyczący zniesławienia (z art. 212 Kk). Według niej Śpiewak pomówił ją o nieprawidłowości w wykonywaniu przez nią funkcji kuratora i o udział w aferze reprywatyzacyjnej. I w rezultacie naraził na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania przez nią zawodu. Domagała się dla miejskiego aktywisty 10 tys. zł grzywny i trzech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok.

O aferze reprywatyzacyjnej Śpiewak mówił także na kanale NCzasTV. Poniżej jeden z odcinków „Męskiej rozmowy”:

6 KOMENTARZE

    • Jesteś pewien, że jemu chodziło o to samo co pani Brzeskiej ? Raczej to nie nasza, tylko ich wewnętrzno-zewnętrzna wojna o polskie kamienice. Ta jego organizacja „Miasto jest nasze” brzmi bardzo podobnie do takiego hasła – wasze ulice nasze kamienice. A na swojej stronie ta organizacja promuje Tokarczuk.

  1. Duda nie spotkał się z Brzeską, bo pewnie nie pochodzi ona z plemienia koczowniczego … ;]

  2. Słuszna uwaga pani Brzeskiej.
    Tak się tworzy i legęduje kolejne pokolenie działaczy i obrońców uciśnionych.
    Patrząc na pana Śpiewaka warto przypomnieć sobie na przykład dawnych „ekspertów Solidarności” jak Mazowiecki, Geremek czy Kuroń.
    Koniec końców pewnie włos z głowy mu nie spadnie no i jaką piękną biografią będzie mógł się pochwalić w przyszłości przed tubylcami.
    Dziś broni warszawiaków, jutro będzie zakładał kolejny kibuc – „Nasze miasto”.

Comments are closed.