
Zbigniew Stonoga został zatrzymany przez służby. Jak się okazało, zarzuty dotyczą prania pieniędzy. Teraz znany przedsiębiorca broni się. Jak zauważa, zarzuty są absurdalne.
Zbigniew Stonoga to kontrowersyjny przedsiębiorca i filantrop. Po 90 dniach od wyjścia na wolność, został ponownie zatrzymany, tym razem z zarzutami o pranie pieniędzy w swojej fundacji.
Jak jednak zauważa, zarzuty są niezgodne z rzeczywistością.
– Ludzie! Wy naprawdę nie dostrzegacie fałszywości postawionych mi zarzutów? Przecież z tych dokumentów Prokuratury Regionalnej w Lublinie wprost wynika że rzekomo przywłaszczyłem sobie 923000 zł począwszy od 15.12.2015 a pieniądze te prałem od marca do listopada 2015 roku. Przecież fundacja istnieje od 13 listopada 2015 więc przed tą datą nie mogłem prać pieniędzy fundacji bo ta jeszcze nie istniała! – napisał na Facebooku Zbigniew Stonoga.
– Zdjęcie górne daty prania zdjęcie dolne przelewy. Popatrzcie na tytuły przelewów – dodał Stonoga załączając krótkie nagranie.
Udostępnił także dokument z postanowieniem Sądu Rejonowego w Lublinie w swojej sprawie.