Chrześcijanie uciekają z Iranu, ale w Europie czyhają na nich jednostki islamskiej policji

Chrześcijanie z Iranu obawiają się islamskiej policji w Europie/Islamizajca Europy/obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Islamizajca Europy/obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay

Z Iranu przybywa do Europy coraz więcej chrześcijan. Uciekają oni przed grasującą w ich kraju islamską policją. Jednak Stary Kontynent nie zawsze jest wybawieniem, bowiem również tutaj nieoficjalnie działają jednostki islamskiej policji religijnej.

Zdaniem ks. Jeana-Marie Humeau, mimo oficjalnych deklaracji i zacieśnienia współpracy na linii Iran – Watykan, sytuacja chrześcijan w tym bliskowschodnim kraju wciąż się pogarsza. Za sprawą wprowadzonego ostatnio rządowego zakazu, muzułmanie nie mogą zatrudniać chrześcijan. Najgorzej mają jednak wyznawcy Allaha, którzy przechodzą na chrześcijaństwo. A takich – pomimo trudnych warunków – jest coraz więcej. Z kolei w Europie czyhają na nich jednostki islamskiej policji.

W Iranie konstytucja przewiduje istnienie dwóch Kościołów katolickich: ormiańskiego i chaldejskiego. Problem polega jednak na tym, że od pewnego już czasu wzrasta liczba nawróceń w ramach tak zwanych Kościołów domowych – mówił w rozmowie z Radiem Watykańskim ks. Jean-Marie Humeau.

Pozostają oni w tych wspólnotach domowych, ponieważ zmiana religii jest przez islam surowo zakazana. Islam przewiduje bardzo surowe kary za apostazję. Kościoły oficjalnie uznane przez państwo nie mogą ich przyjąć, zakazuje im tego policja religijna – dodał.

Duchowny podkreślał, że wielu Irańczyków się nawraca, jednak – kiedy fakt ten wyjdzie na jaw – muszą oni uciekać z kraju.

Chrześcijanie uciekają, najczęściej przez Turcję, bo tam mogą pojechać na wizę turystyczną. Kiedy docierają do Francji, nie są zbyt dobrze przyjmowani. Wielu instytucjom trudno jest zrozumieć, że zmiana religii wymaga opuszczenia kraju – mówił ks. Humeau.

Próbujemy więc w ramach katolickich wspólnot wschodnich organizować dla nich pewne struktury, w których mogliby być przyjęci – zapewniał.

Francuski kapłan podkreślił, że niezwykle trudno jest zdobyć zaufanie irańskich chrześcijan. Obawiają się infiltracji wspólnot chrześcijańskich nad Sekwaną przez islamską policję religijną.

Pomagamy im jednak, by przy zachowaniu wszelkiej dyskrecji nawiązali kontakt z innymi chrześcijańskimi uciekinierami z Iranu i by w ten sposób nawiązała się między nimi sieć relacji – deklarował ks. Humeau.

Źródło: PCh24.pl