Prezydent Litwy nie pojedzie do Izraela. Za to będzie w Polsce

Prezydent Polski Andrzej Duda i prezydent Litwy Gitanas Nauseda. Foto: PAP
Prezydent Polski Andrzej Duda i prezydent Litwy Gitanas Nauseda. Foto: PAP

Prezydent Litwy Gitanas Nauseda zrezygnował z udziału w organizowanych w Jerozolimie obchodach 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz. Litewski przywódca pojedzie na obchody w Polsce – poinformowało 21 stycznia Wilno.

„Udam się do miejsca symbolicznego – obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, by złożyć hołd milionom Żydów, którzy zginęli w czasie II wojny światowej w Holokauście. Chylę też czoła przed 200 tysiącami Żydów, którzy byli naszymi rodakami” – napisał we wtorek w komunikacie prasowym prezydent Nauseda.

„Musimy uczcić pamięć ofiar Holokaustu, dążyć do sprawiedliwości historycznej i z całych sił przeciwstawiać się wszelkim formom nienawiści” – podkreślił. W izraelskim forum Litwę będzie reprezentował przewodniczący Sejmu Viktora Pranckietis, który początkowo miał uczestniczyć w polskich obchodach.

Urząd prezydenta nie komentuje, czy rezygnacja Nausedy z wizyty do Izraela, gdzie miał uczestniczyć V Światowym Forum Holokaustu w Instytucie Yad Vashem, jest związana z udziałem prezydenta Rosji Władimira Putina w tym przedsięwzięciu, ale może tu chodzić o coś zupełnie innego…

Nie jest to też sukces polskiej dyplomacji. Po prostu Litwa stała się ostatnio celem nr 1 izraelskich mediów jako kraj „współodpowiedzialny za zagładę Żydów”. Poszło o projekt rezolucji, która ma zdejmować odpowiedzialność za kolaborację z Niemcami z litewskiego narodu i rządu. Władze uważają, że kraj nie był wówczas niepodległy i suwerenny.

Media izraelskie zarzucają Litwie zakłamywanie historii. Pojawiły się też opinie, że taka rezolucja przypomina polską nowelizację ustawy o IPN. Warszawę zmuszono do wycofania tego prawa. „Times of Israel” pisał nawet, że za „rewizjonizmem” Litwinów stoi Polska, która dała tu regionalny przykład kwestionowania obowiązkowych prawd holocaustu. Teraz się w tym upewnią…

Źródło: PAP