Lewica się wścieknie! Niemiecki sąd orzekł, że aptekarz nie musi sprzedawać pigułki „dzień po”

Pigułka "dzień po"/obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
Pigułka "dzień po"/obrazek ilustracyjny/Fot. Pixabay
REKLAMA

Sąd w Berlinie uznał, że aptekarze mogą odmówić klientom sprzedaży pigułki „dzień po”. Wyrok zapadł w sprawie farmaceuty Andreasa Kerstena. Odmówił on bowiem wydania tego środka kobiecie, która miała receptę. Zrobił to z powodów światopoglądowych. Katolik był później atakowany przez lewackich ekstremistów.

Sąd apelacyjny w Berlinie orzekł, że aptekarz nie wykroczył przeciwko powołaniu swojego zawodu. Tym bardziej, że w pobliżu znajdowały się inne apteki, a ich pracownicy nie mieli żadnych obiekcji odnośnie do sprzedaży pigułki „dzień po”, czyli tzw. „antykoncepcji awaryjnej”.

Niemiecki sąd, powołując się na prawo do wolności religijnej, wskazał że klienci nie mają prawa żądać od farmaceuty, żeby działał wbrew swoim przekonaniom religijnym.

REKLAMA

Andreas Kersten jest katolikiem, który od 1990 roku prowadził aptekę w berlińskiej dzielnicy Neukölln. Musiał ją jednak zamknąć w 2018 roku z powodów ekonomicznych. Jak wówczas podkreślał, ma już 59 lat i coraz mniej sił do prowadzenia apteki.

Sprawa odmowy sprzedaży pigułki „dzień po” rozgrzała niemieckie media. W konsekwencji apteka Kerstena stała się obiektem licznych ataków ze strony lewackich ekstremistów. Bojówkarze m.in. obrzucali witrynę czerwoną farbą i wybijali szyby.

Proces farmaceuty toczył się przez kilka lat. W 2016 roku archidiecezja berlińska zadeklarowała poparcie dla działań katolika.

Kersten nie tylko odmawiał sprzedaży pigułek „dzień po”, lecz także m.in. przy prezerwatywach umieszczał broszury, w których zachęcał do rezygnacji ze środków antykoncepcyjnych. Sąd wskazał, że miał do tego pełne prawo. Klienci nie musieli przecież brać tych broszur lub mogli je wyrzucić od razu po wyjściu z apteki.

Pigułki „dzień po” są w istocie środkami wczesnoporonnymi. – EllaOne, czyli pigułka „dzień po”, to związek silnie toksyczny. W jednorazowej dawce 30 mg powinien być zakwalifikowany, jako trucizna. Jej zażywanie, w skrajnych przypadkach, może prowadzić do śmierci – mówiła w rozmowie z portalem PCh24.pl Izabella Stępkowska, doktor nauk medycznych i farmaceutycznych.

Produkt EllaOne to środek wczesnoporonny, gdyż uniemożliwia zagnieżdżenie się zarodka (embriona) i rozwój zapłodnionej komórki jajowej w błonie macicy oraz powoduje jej wydalenie z organizmu kobiety – wyjaśniła.

Źródła: kath.net/PCh24.pl

REKLAMA