Przerażające wieści z Wuhan. Nawet 5 milionów osób opuściło miasto tuż przed jego zamknięciem z powodu epidemii koronawirusa

Chińczycy na wszystkie sposoby próbują opuścić tereny objęte kwarantanną. Foto: PAP/Newscom
Chińczycy na wszystkie sposoby próbują opuścić tereny objęte kwarantanną. Foto: PAP/Newscom

Burmistrz Wuhan powiedział na konferencji, iż nawet 5 milionów osób wyjechało z miasta tuż przed zamknięciem go. Teraz w strefie zamkniętej przebywa blisko 60 milionów ludzi.

W samym Wuhan mieszka 11 milionów ludzi. Aż 5 z nich mogło wyjechać tuż przed zamknięciem go i objęciem całkowitą kwarantanną. Burmistrz miasta Zhou Xianwang twierdzi, że tak duża liczba wyjeżdżających wynika z obchodów chińskiego nowego roku. Wuhan jest wielkim ośrodkiem akademickim, więc mnóstwo studentów wyjechało na ferie w swe rodzinne strony. Na wielkim bankiecie wydawanym przez władze miasta z okazji Księżycowego Nowego Roku zjawiło się 130 tysięcy gości.

To przerażające informacje, gdyż symptomy zarażenia mogą się pojawić nawet po 14 dniach od czasu kiedy do niego doszło. Opuszczający Wuhan mogli nawet nie wiedzieć, że są już nosicielami koronawirusa. Wirus jest bardzo agresywny i bardzo łatwo się przenosi. Jedna osoba może „jednorazowo” zarazić nawet 14 innych. Epidemia się rozwija się samorzutnie, gdy taki współczynnik przekracza 1,5.

Według „South China Morning Post” teraz w samym Wuhan znajduje się około 9 milionów ludzi. Miasto jest stolicą prowincji Hubei. Także i ona kilka dni później została cała zamknięta. Nikt nie może z niej wyjechać ani do niej wjechać oprócz pracowników państwowych służb skierowanych do walki z epidemią. „Uwięzionych” jest 58 milionów ludzi.

Na całym świecie oficjalnie odnotowano już 3 tysiące przypadków zachorowania na SARS wywołaną koronawirusem. Połowa przypadków przypada na Wuhan i prowincję, w której mieszka 58 milionów ludzi.

Jednak według niepotwierdzonych informacji przekazanych przez jedną z pielęgniarek, zarażonych może być już 90 tysięcy osób.

Chiny mają 22 prowincje i 5 regionów autonomicznych. W zaledwie dwóch nie odnotowano jeszcze ani jednego zachorowania. Wirus dotarł nawet do najbardziej odległego regionu Sinciang na północnym wschodzie Chin.

Comments are closed.