Koronawirus zagraża produkcji iPhone’ów? Apple ma poważne problemy

Koronawirus/iPhone firmy Apple/Fot. screen YouTube/Pixabay
Koronawirus/iPhone firmy Apple/Fot. screen YouTube/Pixabay

Epidemia chińskiego wirusa ma wielowymiarowe konsekwencje. Tajemniczy koronawirus z Wuhan zbiera śmiertelne żniwo na całym świecie. Jak się okazuje, może zagrozić także produkcji iPhone’ów.

Firma Apple może stanąć przed sporym wyzwaniem. Jej produkcja jest bowiem zlokalizowana w Chinach. Podwykonawcy firmy mają siedzibę w prowincjach Henan i Guangdong. Obszary te graniczą z prowincją Hubei, w której leży miasto Wuhan, w którym po raz pierwszy pojawił się koronawirus.

Apple miał zamówić w chińskich fabrykach 65 mln sztuk iPhone’ów 11 oraz 15 mln modeli budżetowej wersji, której premierę zaplanowano na marzec. Pojawiają się spekulacje, że telefon będzie nosił nazwę iPhone 9. Model miał uzupełnić lukę, jaka powstała przy premierze iPhone’a X.

Jednak – jak podaje Nikkei – 10-procentowy wzrost produkcji Apple, który zapowiadano na pierwsze półrocze 2020 roku, może nie nastąpić.

Od wybuchu epidemii koronawirusa, według oficjalnych statystyk, zanotowano już ponad 100 zgonów. Chińskie władze mówią o ponad 4 tysiącach zarażonych. Do sieci trafiają jednak informacje mówiące o tym, że ofiar epidemii może być znacznie więcej.

Z powodu koronawirusa odciętych od świata jest 15 miast. W sumie częściowej lub całkowitej kwarantannie poddano około 57 mln osób.

To nie powstrzymało jednak dalszej ekspansji koronawirusa. Zachorowania odnotowano w kilkunastu innych państwach – m.in. w Tajlandii, na Tajwanie, w Japonii, Korei Południowej, USA, Wietnamie, Singapurze, Malezji, Nepalu, Australii, Kanadzie oraz we Francji. Pierwsze przypadki wykryto także w Niemczech i na Sri Lance.

Źródła: Nikkei/PAP/nczas.com