Dwa miliony euro kary dziennie dla Polski? Rzecznik Dudy zabrał głos

TSUE - zdj. ilustracyjne
TSUE - zdj. ilustracyjne

Polsce grozi kara w wysokości dwóch milionów euro dziennie. Projekt Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o zastosowaniu kary jest już gotowy.

Według ustaleń „Rzeczpospolitej” w najbliższym tygodniu ogłoszona zostanie kara dla Polski. Za reformę sądownictwa w wydaniu PiS Polska może zapłacić nawet dwa miliony euro dziennie.

Kara ma być naliczana do czasu, aż PiS „nie zamrozi” działania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Natomiast projekt postanowienia wiceprezesa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej o zastosowaniu środka tymczasowego jest już gotowy.

– Jeżeli naruszenie miałoby zostać stwierdzone, Trybunał nakaże Rzeczypospolitej Polskiej zapłatę na rzecz Komisji kary pieniężnej w wysokości co najmniej 2 000 000 EUR dziennie od dnia doręczenia Rzeczypospolitej Polskiej niniejszego postanowienia aż do chwili, w której owo państwo członkowskie będzie przestrzegać niniejszego postanowienia, lub do ogłoszenia wyroku kończącego sprawę C-791/19 – ma brzmieć fragment postanowienia.

Co więcej, „Rzeczpospolita” twierdzi, że w spór z Brukselą mogą angażować się lobbyści. Natomiast polski rząd ma czas do 13 lutego na przedstawienia wyjaśnień ws. Izby Dyscyplinarnej.

Teraz do publikacji odniósł się rzecznik Andrzeja Dudy Błażej Spychalski. Rzecznik prezydenta stwierdził, że „kwestie sądownictwa nie podlegają traktatom europejskim”.

– Bazujmy na dokumentach i bazujmy na faktach. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego jest faktem, działa na podstawie ustawy, jest elementem polskiego porządku prawnego. Kwestie sądownictwa nie podlegają traktatom europejskim. (…) Nie mówię, że to szantaż. Dialog to dialog, a stawianie pod ścianą to stawianie pod ścianą – podkreślił Spychalski.

Źródło: Radio Zet

Comments are closed.