Ekshibicjonizm zielonych kwitnie! Ekoterroryści protestują przeciwko przekopowi Mierzei Wiślanej [VIDEO]

Ekoterroryści/Protest przeciwko przekopowi Mierzei Wiślanej/Fot. screen Twitter
Ekoterroryści/Protest przeciwko przekopowi Mierzei Wiślanej/Fot. screen Twitter

Ekoterroryści z „Obozu dla Mierzei Wiślanej” postanowili zorganizować walentynkowy protest. W połowie lutego nago blokowali teren budowy kanału żeglugowego. Jak mówili, inspirowali się Johnem Lennonem i wykładem Olgi Tokarczuk. To kolejna odsłona lewackiej mentalności.

Protest rozpoczął się około 6 rano. Wówczas termometry wskazywały około 2 stopni Celsjusza. Jednak nadzy ekoterroryści przytachali na teren budowy łóżko. Mieli ze sobą również transparenty z hasłami w swoim stylu. „Miłość i Mierzeja bez przerwy”, „Make love not canal” – można było przeczytać.

Pseudoekologiczna grupa zamieściła w sieci nagranie. Para ekoterrorystów, już spod kołdry, postanowiła przekazać swoje wynurzenia.

Bardzo nam przykro i nie zgadzamy się, że fundusze są na inwestycje napędzane dumą, ambicją, pychą, arogancją i brakiem wyobraźni, a nie czułością – mówili. Reszta ekipy zdążyła się już ubrać w kurtki.

To jest marnotrawienie publicznych pieniędzy – naszych, waszych – które możnaby przeznaczyć z dużo większym rozsądkiem, a nie wyrzucać je w kanał – mówili.

W rozmowie z radiem TOK FM próbowali również uzasadnić absurdalną formę protestu. – Leżymy nago na przekopie, żeby pokazać swoją niewinność. Minister Gróbarczyk często wspomina o ekoterrorystach. Chcemy pokazać, że my nimi nie jesteśmy. Jesteśmy tak niewinni i tak bezbronni, jak tylko może być naga istota ludzka leżąca w łóżku – twierdził jeden z aktywistów.

Ta inwestycja jest nielegalna, bezprawna. Nie ma obowiązującej decyzji środowiskowej i jest prowadzona wbrew wezwaniu Komisji Europejskiej do zaprzestania prac. A naszym hasłem na dzisiejsze walentynki jest „Miłość i Mierzeja bez przerwy” oraz Make love not canal” – twierdzili.

Decyzję środowiskową wydał 5 grudnia 2018 roku Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Olsztynie. Odwołanie od niej do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska złożyli jednak ekoaktywiści. 12 grudnia 2018 roku olsztyński RDOŚ nadał decyzji rygor natychmiastowej wykonalności.

To nie pierwsza próba zatrzymania przekopu. Wcześniej ekoterroryści pisali listy do firm potencjalne zainteresowanych tą inwestycją.

Wyznawcy Tokarczuk

Jak się okazało, inspiracją był m.in. wykład noblowski Olgi Tokarczuk. – Zachęceni wykładem noblowskim Olgi Tokarczuk, chcemy postawie siły przeciwstawić czułość. Wierzymy, że jest nam ona potrzebna jako „rodzaj patrzenia na świat, jako podstawa relacji z otaczającą nas rzeczywistością”. Na Mierzei Wiślanej rząd i ministerstwo siłą narzucają swoje plany. Wbrew woli mieszkańców, wbrew zaleceniom KE i bez decyzji środowiskowej niszczą unikatowy obszar Natura 2000 i marnotrawią ogromne pieniądze. Naszą odpowiedzą na to działanie będzie właśnie czułość – lamentowali.

Innym bodźcem do tak „oryginalnego” protestu miał być happening Johna Lennona i Yoko Ono z 1969 roku. Para leżała przez kilka dni w łóżku w imię pokoju… – Nie ma lepszej alternatywy dla przemocy, niż pozostanie w łóżku i zapuszczenie włosów – stwierdził wówczas muzyk.

Ekoterroryści nie poszli jednak na żywioł. – Od dwóch tygodni spaliśmy nago na wycieraczce, by przygotować się do protestu – mówiła aktywistka

– Poza tym, powiedzmy sobie szczerze, w taki dzień miłość rozgrzewa. Nie zamierzamy leżeć cały tydzień, ale chwilę dla mierzei postanowiliśmy w taki sposób spędzić – „dzielnie” dodała.

Ekoterroryści wspierają Putina?

Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną ma mieć około 1 km długości i 5 metrów głębokości. Ma umożliwić wpływanie do portu w Elblągu jednostek o zanurzeniu do 4 m, długości 100 m, szerokości – 20 m. Koszt inwestycji jest szacowany na ok. 880 mln zł.

Płynące dotąd z Morza Bałtyckiego do Elbląga statki musiały pokonać Cieśninę Pilawską, leżącą na terytorium Rosji. Ruch statków przez to przejście Rosjanie wykorzystywali dotąd jako element nacisku na Polskę. Niewątpliwie budowa kanału, która uniezależni nasz kraj od widzimisię Moskwy, nie poprawi humoru Władimirowi Putinowi. Rosyjski prezydent jest „zaniepokojony” tą inwestycją.

Źródła: Twitter/TOK FM/PAP

Comments are closed.