Zabójstwo Adamowicza. Rok więzienia w zawieszeniu dla… ochroniarza

Paweł Adamowicz. / Foto: PAP
Paweł Adamowicz / Foto: PAP

Na karę roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał 21 lutego 37-letniego Dariusz S. To pracownik ochrony z finału WOŚP w styczniu 2019 r. w Gdańsku. Doszło tam do śmiertelnego w skutkach ataku na prezydenta tego miasta Pawła Adamowicza.

Dariusz S., pracownik Agencji Ochrony Tajfun, która 13 stycznia 2019 r. zabezpieczała imprezę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Po zdarzeniu zeznał, że nożownik, który zaatakował Adamowicza, wszedł na scenę posługując się plakietką z napisem „Media”.

Ochroniarz przekazał policjantom identyfikator, którym rzekomo miał się posłużyć napastnik. Funkcjonariusze ustalili jednak, że ochroniarz kłamał. W dodatku próbując podtrzymać swoją wersję, nakłaniał też do kłamstwa kolegę z agencji ochroniarskiej.

Proces mężczyzny rozpoczął się na początku sierpnia ub. roku. Oskarżony przyznał się do winy. Podczas śledztwa wyjaśniał m.in., że spanikował, leczy się psychiatrycznie i ma kłopoty z koncentracją. Okazuje się, że agencja zatrudnia dość dziwnych ludzi.

Poza sprawą finału WOŚP w Gdańsku, prokuratura oskarżyła też Dariusza S. o posiadanie bez wymaganego zezwolenia broni gazowej oraz 9 sztuk naboi alarmowych. Przedmioty te znaleziono w miejscu zamieszkania mężczyzny.

Pracownik ochrony jest pierwszym ukaranym za bałagan i amatorskie przygotowanie imprezy Owsiaka. Czy będzie jedynym kozłem ofiarnym?

Źródło: PAP