Wątpliwości wobec gangstera „Brody”, na którego powoływali się „Wyborcza” i Kamiński. Żona Ziobry idzie do sądu

Sąd. Fot. ilustracyjne. Foto: PAP/koronawirusa
Sąd. Fot. ilustracyjne. Foto: PAP
REKLAMA

Zeznania gangstera „Brody” były głównym źródłem publikacji „Gazety Wyborczej” o żonie Zbigniewa Ziobry, Patrycji Koteckiej. Pojawiają się jednak wątpliwości co do wiarygodności świadka.

Jak donosi „Wirtualna Polska”, na zeznania „Brody” w innej sprawie przed laty powoływał się koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Żaden sąd jednak nie wziął tych zeznań na poważnie.

W 2009 roku „Broda” złożył zeznania obciążające byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego. Twierdził on, że polityk PO rzekomo utrzymywał „przestępcze kontakty z gangsterami grupy pruszkowskiej”. Te zeznania publicznie przytaczał Kamiński.

REKLAMA

Drzewiecki wytoczył w związku z tym dwie sprawy w sądzie – cywilną oraz karną. I obie wygrał. Sąd w ogóle nie dopuścił zeznań „Brody”, uznając je za niewiarygodne.

Kamiński utrzymywał, że skoro sąd przyznał „Brodzie” status świadka koronnego, to zeznania musiały być wiarygodne. Sąd wskazał jednak, że po pierwsze Kamiński nie miał dostępu akt sprawy z zeznaniami „Brody”, a po drugie nie przedstawił żadnych innych dowodów, które potwierdzałyby oskarżenia wobec Drzewieckiego.

„Wyborcza” oskarża Kotecką

„Gazeta Wyborcza” piórem red. Wojciecha Czuchnowskiego napisała, że żona Zbigniewa Ziobry, Patrycja Kotecka w przeszłości miała kontakty z półświatkiem. A z samym Ziobro poznała się, bo zleciła jej to mafia.

Artykuł bazował na zeznaniach „Brody” właśnie, a dodatkowo „Wyborcza” uwiarygadniała je podając, że powoływał się na nie także Kamiński. Pod koniec 2019 roku podobne „rewelacje” ujawnił Zbigniew Stonoga.

Prokuratura wskazuje jednak, że zeznania „Brody” zostały negatywnie zweryfikowane w trakcie czynności procesowych.

Kotecka zapowiedziała natomiast, że sprawa będzie miała swój finał w sądzie. „Publikacja jest oparta na złożonych 12 lat temu fałszywych wyjaśnieniach oszusta i gwałciciela o pseudonimie Broda, które były wielokrotnie sprawdzane przez prokuraturę, także w okresie wielu lat rządów Platformy Obywatelskiej” – oświadczyła.

„Broda” to recydywistą z wieloma wyrokami na koncie. Zanim zdobył status świadka koronnego, postawiono mu ok. 70 zarzutów zagrożonych karą 10 lat więzienia. Specjalizował się w wymuszeniach rozbójniczych, porwaniach, wyłudzeniach.

Kto pobił informatora Stonogi gangstera „Brodę”? Krzysztof Rutkowski składa zawiadomienie do prokuratury [VIDEO]

Źródło: wp.pl || NCzas.com

REKLAMA