Hiszpania coraz bliżej wprowadzenia eutanazji. „Nie jesteśmy już w stanie poruszać kwestii antropologicznych bez oskarżenia o jakąś fobię”

Eutanazja. Obrazek ilustracyjny. Foto: pixabay
Eutanazja. Obrazek ilustracyjny. Foto: pixabay

Hiszpania zapowiedziała nowe prawo do „godnej śmierci i regulowanej eutanazji”. To wynik porozumienia Partii Socjalistycznej i radykalnej lewicy z Unidas Podemos, które od 13 stycznia tworzą koalicję rządową. Posunięcie to zdecydowanie krytykuje Kościół w Hiszpanii, do którego należy około 2/3 47-milionowego narodu.

Nowa ustawa ma umożliwić finansowanie eutanazji z podatków obywateli w przypadku pacjentów z przewlekłymi chorobami i niepełnosprawnościami. Ma także znosić zakaz „wspomaganego samobójstwa”. Obecnie proceder ten podlega karze więzienia od 5 do 10 lat. Odtąd pisemna prośba o śmierć ma być powtórzona dobrowolnie po 15 dniach. Następnie zatwierdzić ma ją komisja lekarska. Centralny rząd pozostawia jednak szczegółowe przepisy w gestii każdego z 17 regionów w tym kraju.

Nowe hiszpańskie prawo jest wzorowane na rozwiązaniach z Holandii, Belgii i Luksemburga. Na świecie eutanazja jest legalna także w Kanadzie, Kolumbii, Szwajcarii, a także w części Australii i USA. Na drodze do jej legalizacji jest także Portugalia.

W Hiszpanii przeciwne legalizacji eutanazji były partia Vox oraz Partido Popular. W 2019 roku przeprowadzono ankietę na temat „prawa do śmierci” dla nieuleczalnie chorych pacjentów. Za  eutanazją opowiedziało się 87 proc. respondentów. Wśród lekarzy aż 2/3 wyraża natomiast swój sprzeciw.

Głos krytyki pojawił się także ze strony Kościoła w Hiszpanii. Sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Hiszpanii podkreślił, że lewicowa koalicja ma tylko 2 głosy przewagi, co może być kluczowe. – Słabość nowego rządu może również dać mu doskonałą okazję do wspierania dialogu dla wspólnego dobra, do wspierania rozumu zamiast kultury konfrontacji – mówił bp Luis Argüello.

– Nie powinniśmy traktować śmierci jako środka rozwiązywania problemów lub łagodzenia bólu, ponieważ tak naprawdę oznacza to unicestwienie cierpiącego. Wygląda jednak na to, że nie jesteśmy już w stanie poruszać kwestii antropologicznych bez oskarżenia o jakąś fobię – ocenił duchowny.

Słowa duchownego padły po tym, jak hiszpańskie Kortezy opowiedziały się za dalszym procedowaniem rządowego projektu.

Z koeli apostolski administrator Toledo, abp Braulio Rodríguez Plaza, skomentował sprawę w liście pasterskim. „Musimy odrzucić twierdzenia promotorów eutanazji o ich rzekomym współczuciu bólu. Ani eutanazja, ani wspomagane samobójstwo nie uczynią społeczeństwa lepszym, bardziej wolnym, ani nie będą wyrazem prawdziwego postępu” – podkreślił.

Hiszpański „postęp”

Krytyka hierarchów kościelnych dotyczyła także innych aspektów rządowej polityki. Wśród nich znalazły się tzw. edukacja seksualna, która w rzeczywistości jest totalną deprawacją dzieci i młodzieży. Duchowni skrytykowali też zastąpienie religii w szkołach zajęciami o „wartościach obywatelskich i etycznych” oraz rozszerzone prawo do zabijania dzieci nienarodzonych. Przypomnieli także gwarantowaną „świeckość państwa” oraz odzyskanie majątku „nieprawidłowo zapisanego dla Kościoła”.

Źródło: Catholic Herald/nczas.com