Artur Szpilka: Zmieńmy werdykt walki z Radczenką! Chcę rewanżu

Artur Szpilka chce rewanżu z Siergiejem Radczenką. Foto: PAP
Artur Szpilka chce rewanżu z Siergiejem Radczenką. Foto: PAP

Artur Szpilka (24-4, 16 KO) chce anulowania werdyktu ogłoszonego po jego walce z Siergiejem Radczenką (7-6, 2 KO)! Polski pięściarz domaga się też natychmiastowego rewanżu.

Przypomnijmy, że „Szpila”, choć sędziowie to jego ogłosili zwycięzcą najważniejszego pojedynku niedawnej gali w Łomży, na zwycięstwo nie zasłużył. Prezentował się dużo gorzej od rywala, był też dwukrotnie liczony przez arbitra.

Panowie, których z racji podjętej po boju decyzji trudno z czystym sumieniem nazywać „sędziami punktowymi”, dokonali jednak nie lada wyczynu i podarowali Polakowi korzystny dla niego werdykt. Wywołało to falę nieprzychylnych dla Szpilki komentarzy oraz oskarżeń pod adresem organizatorów o karygodną „ustawkę”. Paweł Jóźwiak, szef promującej MMA organizacji FEN, nazwał nawet to, co wydarzyło się w Łomży, „wałkiem stulecia”.

Sam Szpilka najpierw zbagatelizował łomżyński skandal, potem jednak, w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego”, zażądał anulowania werdyktu i zorganizowania jak najszybciej rewanżowej walki z Ukraińcem:

– Chciałbym, żeby doszło do natychmiastowego rewanżu oraz unieważnienia werdyktu starcia z Łomży. Wiem, ile jest dyskusji i choć sam nie jestem niczemu winny, to myślę, że naprawdę najlepiej byłoby spotkać się po raz drugi. Mnie zwycięstwo w takich okolicznościach, jak w Łomży, nie jest potrzebne.

Czy nawoływania Szpilki przyniosą pożądany przez niego efekt, dowiemy się już niebawem.