W odmętach lewackiego szaleństwa. Brytyjscy lewacy chcą by w obliczu epidemii rząd zajął się nielegalnymi imigrantami

Zdjęcie ilustr. Nielegalni imigranci poddani kwarantannie w hiszpańskim Aluche. Zdjęcie: EPA/JuanJo MartĂ­n Dostawca: PAP/EPA.
Zdjęcie ilustr. Nielegalni imigranci poddani kwarantannie w hiszpańskim Aluche. Zdjęcie: EPA/JuanJo MartĂ­n Dostawca: PAP/EPA.

Ponad 50 brytyjskich lewackich organizacji domaga się by rząd zajął się teraz zapewnieniem opieki nielegalnym imigrantom. Chodzi m.in o zapewnienie im zakwaterowania i dostęp do opieki medycznej.

Sieć Migrants Rights Network zrzeszająca brytyjskie organizacje zajmujące się przemytem ludzi i nielegalnymi imigrantami wystosowała list otwarty do władz, w którym domaga się by zajęto się opieką nad przybyszami w związku z epidemią koronawirusa. Szacuje się, że w Wielkiej Brytanii przebywa od 800 tysięcy do 1,2 miliona nielegalnych imigrantów.

Adresatem listu były również władze lokalne, które miałyby zając się zapewnieniem imigrantom dachu nad głową. Pieniądze miałby zapewnić rząd, a do umieszczenia przybyszy miałyby służyć m.in hotele i pensjonaty. Zajęte miałyby być też opuszczone lokale, a także osiedla mieszkaniowe, których budowa została ukończona, ale nie trafiły jeszcze do sprzedaży.

Lewicowcy argumentują, iż należy stworzyć warunki, w których nielegalni imigranci mieliby być podani kwarantannie.

Jak napisano w petycji „żadne informacje zebrane na temat nielegalnych cudzoziemców informacje nie mogłyby być udostępniane Ministerstwu Spraw Wewnętrznych ani żadnej innej agencji w celu egzekwowania prawa imigracyjnego”.

Imigranci mieliby tez uzyskać całkowity dostęp do systemu opieki medycznej. Lewacy chcą też, by uwolniono z aresztów i miejsc odosobnienia wszystkich przybyszy zatrzymanych na podstawie prawa migracyjnego.

Jeden z nielegalnych migrantów, w rozmowie z lewicową gazetą „Guardian” mówiąc o swojej sytuacji, skarżył się, że „każde miejsce, w którym otrzymywaliśmy wsparcie, jest teraz zamknięte”. 30-letni przybysz z Erytrei, którego wniosek o azyl odrzucono z powodu fałszywych informacji jakie w nim podał mówi, że może umrzeć z głodu.

Rzecznik brytyjskiego rządu zapewnia, że organizacje charytatywne tak jak i przedsiębiorstwa dostaną wsparcie od państwa.

Lewacy w swej petycji nie wspomnieli o zagrożeniach, także dla zdrowia publicznego stwarza nielegalna imigracja. Zrozumiała jest troska o ludzi, zwłaszcza w obliczu epidemii. Teraz jednak państwa same uginają się pod jej ciężarem i nie są w stanie zapewnić pełnej pomocy własnym obywatelom. Lewacy poprzez swą politykę, jak zawsze tylko zwiększają problemy. Przemycali ludzi, wspierali nielegalną imigrację zupełnie nie biorąc pod uwagę konsekwencji. Teraz wszyscy je będą ponosić, a lewacy jak zwykle pokazywać „troskliwość i dobre serce” na cudzy koszt.

Oto przykład z Niemiec. W Turyngii nielegalni imigranci wszczęli bunt w jednym z ośrodków po tym, jak nakazano im kwarantannę. Okazało się, że jeden z Afgańczyków, który przedostał się do Niemiec tuż przed zamknięciem granic i trafił do placówki jest zarażony koronawirusem.

2 KOMENTARZE

  1. W dawnych czasach taką postawę nazywano np.miłosierdziem, a jej wyznawcami byli m.in. chrześcijanie.

Comments are closed.