Czy koronawirus przenosi się przez dym tytoniowy? Ekspert nie ma wątpliwości

Kobieta z papierosem Źródło: Pixabay
Kobieta z papierosem Źródło: Pixabay

Koronawirus przenosi się drogą kropelkową. Wiele osób zastanawia się czy zaraza może przenosić się przez dym tytoniowy wydmuchiwany przez palaczy.

Koronawirus rozprzestrzenia się drogą kropelkową podczas mówienia, kichania czy kaszlu. Atakuje głównie układ oddechowy, jednak ma wpływ także na układ sercowo-naczyniowy. Czy zatem wzmaga niebezpieczeństwo związane z paleniem papierosów.

Czy zatem koronawirus może rozprzestrzeniać się w wydychanym przez palaczy dymie tytoniowym? W rozmowie z Onetem dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego przyznał, że wirus z Wuhan jest w nim obecny. Jednak jego ilości są niewielkie, więc trudno o zakażenie. Podstawową drogą transmisji koronawirusa jest bowiem droga kropelkowa.

Jeśli zatem ktoś nie kaszle, ryzyko wydalania się koronawirusa w dużych, prowadzących do zakażenia ilościach, jest minimalne.

Lekarze podkreślają jednak, że palenie papierosów jest niezwykle szkodliwe dla organizmu. Odbija się to zwłaszcza na układzie oddechowym i układzie sercowo-naczyniowym. Jeśli one nie funkcjonują prawidłowo, wówczas ryzyko zarażenia koronawirusem wzrasta. Badania na temat szkodliwości palenia papierosów w kontekście epidemii koronawirusa przeprowadzała Światowa Organizacja Zdrowia.

Do rzucenia palenia wzywała chora na COVID-19 39-letnia Brytyjka. Kobieta mimo stosunkowo młodego wieku i dobrej sprawności fizycznej znalazła się na oddziale intensywnej terapii z powodu koronawirusa.

Jeśli nadal palisz, odłóż swoje papierosy, ponieważ mówię ci teraz, że potrzebujesz swoich cholernych płuc. Proszę, niech nikt z was nie ryzykuje, ponieważ jeśli zrobi się naprawdę źle, skończycie tutaj. Moje ciało walczy z tym, więc jeszcze raz – nie ryzykujostrzegała.

Źródła: Onet/nczas.com