Prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców ostrzega: „W TYM TYGODNIU będziecie mieli 1-3 mln bezrobotnych”

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców fot. PAP/Grzegorz Michałowski
Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców ostrzega przed skokowym wzrostem bezrobocia, jeżeli firmy nie utrzymają płynności.

Dramatyczny wpis pojawił się na Twitterze. Cezary Kaźmierczak apeluje w nim do rządu o działania mające pomóc firmom zmagającym się z kryzysem.

Ostrzega, że ich brak oznaczał będzie skokowy wzrost bezrobocia jeszcze w tym miesiącu.

Albo NATYCHMIAST podstawicie jakieś narzędzie płynnościowe typu kredyt w rachunku na koszty stałe albo w TYM TYGODNIU będziecie mieli 1-3 mln bezrobotnych – napisał Kaźmierczak na Twitterze.

Problemy są efektem wprowadzenia ograniczeń w działalności firm, spowodowanych walką z epidemią koronawirusa. Wiele branż z dnia na dzień utraciło większość, a niektóre praktycznie wszystkie przychody.

Koszty oczywiście pozostały, w tym koszty podatku dochodowego od osób prawnych (zaliczki na poczet CIT), składki na ZUS. 25 marca przypada termin zapłaty podatku VAT.

W rozmowie z money.pl Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców ostrzegał, że dla wielu pracodawców i pracowników najbliższe dni oznaczają „być albo nie być”.

Nadchodzący weekend będzie 13. w tym roku. Ironia losu – mówi szef ZPP.

To właśnie najbliższe 7 dni będzie oznaczało dramat w setkach tysięcy polskich domów. – Pracę może w ciągu tego tygodnia stracić od miliona do nawet trzech milionów Polaków – powiedział money.pl.

O tym, że dramatyczne słowa Cezarego Kaźmierczaka to nie puste groźby świadczy to, co się dzieje już w innych krajach.

Norweskie Ministerstwo Pracy i Spraw Socjalnych (NAV) opublikowało we wtorek 24 marca najnowsze dane na temat bezrobocia.

To pierwsza taka publikacja od czasu gdy Norwegia wprowadziła ograniczenia w zmierzające do walki z epidemią koronawirusa.
Efekty tych działań mają niestety destruktywny wpływ na gospodarkę. Liczba bezrobotnych wzrosła z 65 000 zarejestrowanych 10 marca do 291 000, czyli niemal 5. krotnie.
Przed katastrofalnym wzrostem bezrobocia ostrzegał także szef FED z St. Louis James Bullard, który ocenił, że w drugim kwartale tego roku bezrobocie w USA sięgnie nawet 30 proc. czyli przekroczy poziomy widziane w czasach Wielkiego Kryzysu z lat 30 ubiegłego wieku.
Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z ogromnych kosztów jakie niesie ze sobą walka z pandemią koronawirusa i zastanawia czy wybrana droga jest optymalna.
Sam należę do osób, kwestionujących taki sposób zarządzania tym kryzysem. Powody, które przemawiają przeciw wyborowi tej ścieżki opisałem w osobnym artykule ostrzegając, że w jej wyniku umrze na świecie więcej osób niż w wyniku epidemii koronawirusa.

7 KOMENTARZE

  1. Bez obaw, mnie osobiście nie udało się zarejestrować przez internet z profilem zaufanym. Dlaczego? Ponieważ zwyczajnie system nie przyjmuje mojego profilu zaufanego z banku Alior. Jak jest w innych bankach, urzędach, nie wiem.

    • Symptomatyczna jest panika przeróżnych ,,panów prezesów”-1do 3 mln.bezrobotnych to o tyle mniej niewolników wyzyskiwanych przez nich.

  2. Mówiłem to 3 tyg temu jak to wszystko się zaczęło, że uwalenie gospodarki będzie miało gorsze konsekwencje niż sama choroba. To byłem nazywany *ujem bez empatii, widać że bydełko zaczyna powoli rozumieć w co zostali zrobieni i jakie będą konsekwencje.

  3. To jest jakiś absurd żeby przez ledwo 1000 zarażonych i 10 ofiar miała upaść cała gospodarka 37 milionowego państwa. No chyba, że jest to państwo z dykty i paździerzu.

Comments are closed.