Nocne spotkanie Emilewicz i Kowala. Minister PiS napisała posłowi PO dedykację [FOTO]

Nocne spotkanie Jadwigi Emilewicz i Pawła Kowala.
Nocne spotkanie Jadwigi Emilewicz i Pawła Kowala. (Fot. Twitter/Instagram/kolaż)

W nocy ze środy na czwartek doszło do natychmiastowego, nieplanowanego spotkania minister rozwoju w rządzie PiS, Jadwigi Emilewicz z posłem Koalicji Obywatelskiej, Pawłem Kowalem.

Wszystko zaczęło się od uwagi na Twitterze posła Kowala, że pomimo rozpoczęcia nazajutrz posiedzenia Sejmu o godzinie 14, posłowie opozycji wciąż nie dostali projektów ustaw do przeczytania.

Minister z Prawa i Sprawiedliwości zaprosiła zatem Kowala, by się osobiście z nimi zapoznał. Poseł KO o godzinie 0:25 oznajmił, że jedzie do budynku przy Placu Trzech Krzyży w Warszawie.

Spotkanie trwało około dwóch godzin. Co przedstawiciele, na pozór zwaśnionych, partii ustalali między sobą? Szczegółów prawdopodobnie się nie dowiemy. Oczywiście poza sloganami, że pracowali nad tarczą antykryzysową.

Kowal podziękował za spotkanie i przedstawił krótkie, ogólnikowe oświadczenie. Poinformował też, że otrzymał od minister z PiS-u projekty uchwał z… osobistą dedykację.

„Dziękuję za spotkanie pani minister Jadwidze Emilewicz i za rozmowę, i dedykację na projekcie. Będziemy czytać, co dobre pochwalimy inne rzeczy podpowiemy, jeszcze inne skrytykujemy. Taka nasza rola… Tymczasem do jutra!” – napisał na Twitterze Kowal.

Czy mamy nową koalicję PiS-PO? To z pewnością za daleko idąca interpretacja, choć gdybyśmy chcieli wcielić się w retorykę na przykład Telewizji Publicznej, to taki dowód w zupełności ku temu by wystarczył. Pozostaniemy jednak przy zdrowym rozsądku, a nocne spotkanie Emilewicz i Kowala każdy może zinterpretować po swojemu.

Dedykacja od Emilewicz dla Kowala.
Dedykacja od Emilewicz dla Kowala. (Fot. Instagram)

1 KOMENTARZ

  1. Tego należało się spodziewać. Istniejący system polityczny jest określany mianem „bandy czworga”. Ma dwa ugrupowania wywodzące się z kiszczakowskiej atrapy Solidarności i dwa ugrupowania postpeerelowskie. Jednakże w większym stopniu jest to duopol PiS – PO, jako że dwa ugrupowania postpeerelowskie coraz bardziej stają się kwiatkiem do kożucha.
    W chwili obecnej zrodziło się prawdopodobieństwo załamania się systemu. Zatem zaczął się on bronić. Już w wyborach parlamentarnych ze strony PiS widać było podtrzymywanie postkomunistów, a do pewnego stopnia także i tzw. ludowców by utrzymać dominację „bandy czwoga”. Teraz dowartościowywana jest PO bo w sytuacji w którą się to ugrupowanie wpędziło grozi załamanie się duopolu na szczycie.

Comments are closed.