Warszawa. Zarażony koronawirusem wyszedł ze szpitala by kupić alkohol

Alkohol a koronawirus. Foto: pixabay
Alkohol a koronawirus. Foto: pixabay

Zarażony koronawirusem wyszedł ze szpitala i udał się do sklepu po alkohol. Policja szuka mężczyzny, który nie wie, że miał kontakt z osobą zainfekowaną SARS-CoV-2.

Policjanci wczoraj otrzymali informacje o oddaleniu się ze szpitala MSWiA jednego z pacjentów. Początkowo jednak znaleźli mężczyznę na terenie szpitala.

Na tym jednak nie zakończono czynności. Funkcjonariusze ustalili, że wcześniej 61-latek udał się do pobliskiego sklepu „Kamyk Alkohole” przy ul. Wołoskej 78 po alkohol.

Było to około godziny 17:20. Zbiegły ze szpitala pacjent miał na sobie siwo-czarną bluzę i charakterystyczną czerwoną czapkę.

Teraz policjanci poszukują mężczyzny, który wszedł za nim do sklepu i nie wie, że mógł mieć kontakt z osobą zarażoną koronawirusem.

Mężczyzna ma około 30-35 lat, ciemne krótko ostrzyżone włosy, ubrany był w czarną kurtkę i granatowe jeansy, miał na sobie czarny plecak. W trakcie zakupów cały czas spoglądał w swój telefon. Kupił jedną puszkę napoju i wyszedł.

61. latkowi grozi surowa kara. Policjanci prowadzą działania w kierunku art. 165 kk, czyli sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób. Grozi za to nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło: http://mokotow.policja.waw.pl/

 

2 KOMENTARZE

  1. dlaczego nie zadano se trudu sprawdzenia, czy w rzeczonym sklepie sprzedawany jest tylko alkohol? bo pisze że kupił puszkie i sprzedawany jest nie tylko alkkohol to może se kupił fante albo jaką inną przepitkie? i za go wtedy ściga policja w całej łuni?

Comments are closed.