Stand-up Dobromira Sośnierza w Sejmie. „To nie Tarcza 2.0, tylko wielka improwizacja” [VIDEO]

Dobromir Sośnierz/Fot. screen YouTube
Dobromir Sośnierz/Fot. screen YouTube

W środę podczas posiedzenia Sejmu poseł Konfederacji Dobromir Sośnierz w mocnych słowach skrytykował nieprzygotowanie rządu na sytuacje kryzysowe. Jak mówił, przygotowane na kolanie przepisy to „wielka improwizacja”.

To nie jest Tarcza 2.0, to nie jest nawet funkcjonalna wersja beta. To jest po prostu plik notatek rozgorączkowanego sztabu kryzysowego, którego klęska żywiołowa znowu przyłapała bez wciągniętych spodni. Mam lepszy tytuł na to: niech się to nazywa „wielka improwizacja”. Będzie dobrze brzmiało i oddawało dobrze zawartośćmówił Dobromir Sośnierz.

Ludzie nie zdążyli jeszcze przebrnąć przez 170-stronicową instrukcję do jedyni, a wy już wypuszczacie dwójkę. Rozumiem, że w przyszłym tygodniu będzie wersja 3.11, potem XP, Vista i tak dalej – dodał.

Polityk Konfederacji podkreślał, że „poważne państwo” jest przygotowane na kryzysy. – W poważnym państwie to wygląda tak, że jak ktoś budzi premiera w środku nocy i mówi: „Panie premierze, jest katastrofa!” – Jaka katastrofa? – Załóżmy, tsunami. – No to półka siódma, segregator niebieski proszę otworzyć, wdrożyć procedury. I premier idzie spać dalej – obrazował Sośnierz.

A u nas co się dzieje? U nas bieganina nerwowa, legislacyjna panika, bo przecież w rządowych planach rozwoju na lata 2020-2025 miało być wszystko dobrze, a tutaj nie jest. Więc teraz piszemy wszystkie ustawy na kolanie – zauważył.

To jest oskarżenie do wszystkich państwa, bo państwo miało czas zajmować się takimi ważnymi przepisami, jak jaki VAT nałożyć na pączki w zależności od tego, co w nich jest; jaką powierzchnię lokalu gastronomicznego powinny zajmować okna; jak walczyć z loteriami paragonowymi. Ile stron przepisów podatkowych wyprodukowaliście wszyscy po kolei, żeby wycisnąć z gospodarki, jak najwięcej, kiedy ta gospodarka jakoś funkcjonowała? A teraz tylko po to, żeby się okazało, że jak gospodarka przestanie funkcjonować, to wy nie macie pieniędzy, nie macie żadnych rezerw i nie macie przygotowanych przepisów – skwitował Dobromir Sośnierz.

Źródło: YouTube

15 KOMENTARZE

  1. Dobromir bije pijane idiotyzmu. a MOŻE bucu W TEN SPOSÓB SIĘ promujesz? Dobromir S.Krzysztof B,Korwin-Mike to przedstawiciele KONFEDERACJI ,którzy dążą do Jej LIKWIDACJI.Bo tylko Burak da głos na takich Oszołomów

      • @Tyran — Ja od PIERWSZEGO głosowania 1969 r Swoje poglądy staram się Mieć Zbliżone do Narodowej Demokracji ,ten Odłam Ruchu Narodowego PROMOWANEGO przez Bolesława Piaseckiego>> PAX. A PiS to są tzw. Socjaliści Józefa Piłsudskiego.Co do głosowania ,to np -Andrzej Duda to MNIEJSZE ZŁO niż pozostali REALNI Kandydaci. Jedyny Który mógłby być Kandydatem to Marek Jakubiak. Ale brak siły politycznej ,która mogła by Go promować.Federacja dla Rzeczpospolitej DOPIERO Stawia Kroki.

    • Ja dam :) nie wiem czy jestem burakiem ale on ma rację. Ja osobiście obserwuje to wszystko i nie widzę w tym większego sensu. Widać jak na dłoni że nikt PIS, PO i poprzednicy nie myśleli o tym co w takich sytuacjach zrobić. Żeby nie było Konfederacja też by nic w tym temacie nie zrobiła przed epidemią ale mam wrażenie że w ich działaniach by było więcej zdrowego rozsądku.

  2. Minister Bartłomiej Sienkiewicz opisał dokładnie czym jest III RP – „ch.., d… i kamieni kupa”. Nic się od tamtego czasu nie zmieniło, a może jest jeszcze gorzej.

  3. Pomysłowy Dobromir w swych wypowiedziach sięga już szczytów absurdów i głupoty. Wprawdzie rządowi PISu można zarzucić ogrom zaniedbań i błędów, prawdą jest jednak, że obecnie przynajmniej próbuje coś robić. Popełnia przy tym błędy, podejmuje wręcz głupie decyzje, ot choćby zakaz wyjścia do lasu. Działa pod wpływem presji, odpowiada nie tylko za swoje błędy ostatnich 5 lat, ale też za skutki rozkładu państwa trwający już 30 lat.
    Dla jasności nie byłem i nie jestem fanem czy wyborcą PISu.
    Pytam się gdzie jest ta „konstruktywna ” opozycja, która zapowiadał pan Bosak?
    Co miał na myśli JKM mówiąc, że woli posłuchać PISu?
    Konfederacja gdyby miała w tej chwili władzę byłaby tak samo a może jeszcze bardziej bezradna niż PIS. Jedyną gotową receptą byłoby zapewne sprywatyzowanie wszystkiego czego jeszcze Balcerowicz nie zdołał wraz z koronawirusem i epidemią.
    Z Konfederacji chyba jedynie pan Menzen sprawia wrażenie, że wie co się dookoła dzieje i ma co nieco poukładane w głowie.

    • Ja tam jakoś nie mam zastrzeżeń do posłów Konfederacji. Wypadają o niebo lepiej o totalnej opozycji i PiSu razem wziętych. Rzeczywiście w razie wojny zanim podjęte byłyby decyzje to by się wojna skończyła. Te państwo nie jest przygotowane, na żadną ewentualność. Przygotowane jest jedynie do strzyżenia baranów.

    • Rząd próbuje coś robić? Co to w ogóle za argument? Nie robiąc nic mrzesz wyrządzić mniej szkody niż robiąc cokolwiek. Jest taka złota zasada: „przede wszystkim nie szkodzić”, którą jak widać nieodpowiedzialni dyletanci gardzą. Dla nich lepiej tworzyć coraz to gorsze buble, gwałcić prawa obywatelskie, prywatę, ale ważne, ze coś robią. Takim argumentem można zezwolić władzy na WSZYSTKO, bo przecież przynajmniej coś robią.
      Dobromir Sośnierz słusznie powiedział, że rząd nie był gotowy na kryzys. Zamiast przygotować sobie owy niebieski segregator z procedurami, woleli bawić się w rozdawnictwo. Co więcej, owy segregator istniał, a była nim ustawa o epidemii. Jeśli wymagała ona poprawek, to trzeba było zmiany dorzucać do niej, anie tworzyć osobną pod wirusa z Wuhan -> absurd. Teraz mamy ustawy pisane na kolanie, a 99% poprawek opozycji wpada do kosza. W dniu przegłosowywania ustawy przez PiS już ogłaszają, że wymaga ona poprawek. Jest to świadome przegłosowywanie bubla prawnego, a tym samym świadome szkodzenie. No, ale najważniejsze jest coś przecież robić.
      Balcerowicz i prywatyzacja. Dobre sobie. Poszanowanie i poszerzenie prywaty i traktowanie zdrowia jako problem prywatny, skutkowałby brakiem konieczności wprowadzania „tarcz” i jakiejkolwiek ingerencji państwa w gospodarkę (rząd by nie przeszkadzał) śmiesznymi tarczami. Państwo samo tworzy problemy próbując nieudolnie sterować gospodarką (której mechanizmów jacykolwiek rządzący nie pojmują), które potem samo nieudolnie chce je rozwiązać. Czują się dumni, że panują nad wirusem, co jest kompletną nieprawdą, a jedyne co potrafią to wydłużyć czas trwania epidemii (co będzie jeszcze gorsze w skutkach dla przeciętnego obywatela). Co prędzej czy później skończy się katastrofą gospodarczą. Gdy nie będziesz miał co włożyć do garnka, to Twoim najmniejszym zmartwieniem będzie korona-wirus. Dotrze do Ciebie jak nieudolnie poradzono sobie z epidemią, ale będzie już za późno.
      Rozwiązaniem nie jest zmykać wszystkich w domach, bo 10% jest zagrożona, rozwiązaniem jest rozwiązać kryzys tak, aby 90% tego nie odczuła. Za rok będzie kolejna epidemia grypy, wtedy też czeka nas kwarantanna i kolejne zamrożenie gospodarki? Może warto zakazać ludziom jeździć samochodami, tyle jest śmiertelnych wypadków rok rocznie? No to, też są jakieś rozwiązania, o których taki ktoś jak Ty napisze, że „przynajmniej coś próbują robić”.
      Nie chcę traktować ludzi jak bydło i tego samego oczekuję od nich wobec mnie. Niestety, ale PiS wraz ze swoimi wyznawcami zdeptuję tę „umowę” swoimi buciorami.
      A potem się będą znów dziwić, że twór typu PO po ich utracie władzy rewanżuje sie tym samym.
      Konfederacja jako jedyna proponuje kompromis tak, aby przy zmianie władzy, żaden rząd nie miał prawa wpychać się w moje prywatne sprawy, bez mojego (a nie społecznej tyranii) przyzwolenia.

      • @aschnu, proszę przeczytaj jeszcze raz co napisałem, ale przeczytaj ze zrozumieniem. Jasno jak Abel krowie na rowie napiszę: NIE POCHWALAM TEGO CO ROBI PIS, popełnia mnóstwo błędów dyskwalifikujących ją jako ugrupowanie władzy. Rząd stanął przed wyzwaniem, który go przerasta.
        Niestety przerasta wszystkich, o opozycji nawet nie warto wspominać. Niestety przerasta również działaczy Konfederacji, jako „opozycja” może bezkarnie zza płotu obszczekiwać rząd, no nawet poniekąd słusznie. Tyle, że nikt naprawdę nie ma żadnego pomysłu jak z istniejącej sytuacji wybrnąć, a więc co proponuje pan Sośnierz? Krótko, co bo nie usłyszałem?
        Zasada ” po pierwsze nie szkodzić” odnosi się do sytuacji normalnej, a obecna odbiega od tego znacząco. Obecnie raczej należy zastosować zasadę ” nie czas żałować róż, gdy płoną lasy”.
        W Anglii był taki jeden, wyznający w kwestii koronawirusa poglądy JKM, dzisiaj znajduje się na OiOMIe pd tlenem, dla niekumatych premier Johnson!

        Nie chcę tłumaczyć PISu, przez 5 lat rządów zajmowało się przekupywaniem wyborców, drenowaniem podatków na siłę. za pozytyw uważam ukrócenie w znacznej części afer VATowskich, faktem jest że nie uniknięto własnych afer skok Wołomin i paru innych. Nie zdołano (nie chciano) wyjaśnić afery Amber Gold. Zaniedbano służbę zdrowia, słynne zdanie posłanki PISu ” a niech jadą” = to o lekarzach wyjeżdżających z Polski.
        Służbę zdrowia zdewastowana przez poprzednie rządy, w znacznej mierze PO-PSL. Tylko ile jeszcze możną powtarzać „przez ostatnie 8 lat …”?
        Na zakończenie, pan Sośnierz robi w moich ochach za wiernego ucznia Balcerowicza, nie żebym pochwalał Balcerowicza, proszę mi takich słów nie wkładać do ust, na klawiaturę one też nie spłynęły.

Comments are closed.