Gates zapowiada szczepionkę na koronawirusa i „cyfrowy certyfikat odporności”

Bill Gates. Foto: PAP
Bill Gates. Foto: PAP

Miliarder i współzałożyciel Microsoftu Bill Gates zapowiedział, że szczepionka na koronawirusa powinna powstać za 18 miesięcy. Jednocześnie podkreślił, że do jej produkcji niezbędny jest „wspólny, globalny wysiłek”.

Nadzieję budzi fakt, że rozpędu nabiera platforma technologiczna mRNA (mająca na celu zapobieganie infekcji COVID-19 – przyp. red.) i produkcja szczepionki będzie stosunkowo prosta (…) będzie do tego potrzebny wspólny, globalny wysiłek – stwierdził Gates w rozmowie z telewizją ARD.

Jednocześnie dodał, że w normalnych warunkach opracowanie nowej szczepionki trwa około 5 lat. Później konieczne są jeszcze testy pod kątem jej bezpieczeństwa i skuteczności. Dodatkowo do produkcji potrzebna jest również odpowiednia infrastruktura przemysłowa.

Nigdy więcej COVID-19

Podobne słowa padły z ust Gatesa także w chińskiej rządowej telewizji CCTV.

– Mam nadzieję, że ta sytuacja pokaże nam jak współzależni od siebie jesteśmy. Walcząc z pandemią musimy orientować się na takie kwestie, jak najlepsza konstrukcja szczepionki, czy najskuteczniejszy lek – mówił miliarder.

Jednocześnie Bill Gates podkreślał konieczność podzielenia się rezultatami badań z całym światem.

Musimy to zrobić bez koncentrowania się na jednym kraju. Robimy to dla całego świata. Włączając w to kraje, które nie mają pieniędzy na opłacenie prac nad szczepionką czy budowę zakładów ją wytwarzających – podkreślił.

W ocenie założyciela Microsoftu pandemia podobna do COVID-19 nie powinna się już w przyszłości zdarzyć.

Jest to zapewne pojedynczy incydent, podczas którego wypracowane przez nas narzędzia dadzą możliwość wyłapywania zagrożenia, zanim doprowadzi ono do tak tragicznego poziomu i globalnej skali występowania zjawiska – stwierdził.

Bill Gates jest zaangażowany w prace nad szczepionką na koronawirusa. Na ten cel przeznaczył niemal 105 mln dolarów. Jednak jego postulaty, związane z pandemią, budzą wiele kontrowersji.

Cyfrowy certyfikat odporności i globalne ministerstwo zdrowia

Miliarder oświadczył ostatnio, że powinniśmy wdrożyć „cyfrowy certyfikat odporności”.

„Ostatecznie będziemy musieli mieć certyfikat dotyczący tego, kto jest ozdrowieńcem, a kto został zaszczepiony” – pisał na Facebooku. Jego zdaniem ułatwiłoby to w przyszłości bezpieczne podróżowanie po świecie.

„Nie chcemy, by ludzie jeździli po świecie w sytuacji, gdy niektóre kraje nie będą miały tego, niestety, pod kontrolą. A jednocześnie nie będziemy chcieli całkowicie zablokować możliwości, by ludzie tam jeździli, wracali i poruszali się. W końcu będzie cyfrowy dowód odporności, który pomoże w ponownym otwarciu się świata” – dodał.

Gates wpadł też na pomysł utworzenia czegoś na kształt światowego ministerstwa zdrowia. Uważa, że powinna powstać, stworzona przez opłacany personel nowo wybudowanych klinik, światowa baza danych pacjentów. Miałaby ona spełniać, poprzez monitorowanie wzorców chorób, rolę części systemów wczesnego ostrzegania, „które będą uprzedzać świat o potencjalnych epidemiach”. W opinii miliardera wzmocniłoby to systemy opieki zdrowotnej w krajach o niskim i średnim dochodzie.

Pod pretekstem ochrony przed pandemią rządy miałyby także dostęp do list przeszkolonego personelu medycznego różnych szczebli, który byłby przygotowany do natychmiastowej reakcji.

Źródła: dw.com/YT/wgospodarce.pl/nczas.com

Comments are closed.