
Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych na wniosek Senatu wydał opinię o (nie)bezpieczeństwie przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych. Raport nie spodoba się władzy.
PTEiLChZ w swej opinii wskazał nie tylko możliwe zagrożenia, ale i liczne uchybienia w ustawie przygotowanej przez Prawo i Sprawiedliwość.
Trzystronicową opinię epidemiologów można podsumować tak: ustawa nie zapewnia ochrony przed zakażeniem koronawirusem ani członkom obwodowych komisji wyborczych, ani osobom głosującym, ani obsłudze technicznej wyborów (czyli Poczcie Polskiej).
W razie zakażenia koronawirusem u któregokolwiek z członków komisji, ten powinien zostać wykluczony z jej składu.
„Jednak art. 11 Ustawy nie przewiduje wygaśnięcia członkostwa w obwodowej komisji wyborczej w wyniku koniecznej izolacji związanej z zakażeniem lub kwarantanny będącej wynikiem kontaktu z osobą zakażoną SARS-CoV-2” – pisze Polskie Towarzystwo Epidemiologów.
Komisje jak oddziały zakaźne
Epidemiolodzy wskazują, że aby wybory przebiegały w możliwie najbezpieczniejszy sposób, członkowie komisji wyborczych powinni stosować takie zabezpieczenia, jakie stosuje się na oddziałach zakaźnych.
„Obejmują one zastosowanie fartucha foliowanego z rękawami w skojarzeniu z czepkiem i ochraniaczami na buty lub alternatywnie kombinezonu wodoodpornego z kapturem, a dodatkowo maski, gogli lub przyłbicy, oraz dwóch par rękawic winylowych. Maksymalny czas pracy w takim stroju w praktyce wynosi nie więcej niż 2-4 godzin w zależności od wytrzymałości fizycznej. Członkowie komisji powinni zostać przeszkoleni ze sposobu zakładania i zdejmowania strojów ochronnych, gdyż ich nieprawidłowe stosowanie, a zwłaszcza zdejmowanie jest częstym powodem zakażeń” – czytamy w opinii.
Art. 12, ust 5 i 6 nie precyzują jednak sposobu zabezpieczenia członków komisji wyborczych.
Koronawirus na kopercie
W piśmie wskazano, że istnieje wysokie ryzyko przeniesienia zakażenia w pakietach wyborczych.
„Według aktualnie dostępnych danych koronawirusy mogą przetrwać na zanieczyszczonych powierzchniach papierowych nawet przez kilka dni. W oparciu o treść art. 3, 5 i 14 Ustawy można stwierdzić, że ze względów technicznych dezynfekcja pakietów wyborczych i ich zawartości może być utrudniona lub wręcz niemożliwa. Ustawa nie przedstawiła rozwiązań technicznych pozwalających na wyeliminowanie ryzyka zakaźności materiałów zawartych w pakietach wyborczych” – głosi opinia.
Dziurawa ustawa
Epidemiolodzy wskazali inne luki w ustawie, która nie precyzuje, jak w szczegółach powinny przebiegać wybory korespondencyjne. Nie zawarto w niej instrukcji bezpieczeństwa podczas oddawania głosów, nie sprecyzowano lokalizacji nadawczych skrzynek pocztowych.
„Ustawa nie zawiera informacji o sposobie odbierania kopert zwrotnych, co nie pozwala ocenić poziomu ryzyka zakażenia osób je transportujących” – kontynuuje PTEiLChZ.
I wydaje jednoznaczną opinię, że wybory w drodze głosowania korespondencyjnego, w formie zaproponowanej przez rząd, nie powinny się odbyć. Z pełnym raportem można zapoznać się w TYM miejscu.
Poczta Polska nie obsługuje osób objętych kwarantanną. Jak chce przeprowadzić wybory?